Ocieplacze na kubki

     
Prostą rzeczą dla osób rozpoczynających przygodę z dzierganiem jest zrobienie ocieplacza na kubek. 
Świetnie nadają się do tego resztki niezbyt grubej włóczki. 
Nabieramy na druty stosowną ilość oczek.

 Moje ocieplacze to 14 oczek przerabianych w następujący sposób: 
  • 3 o. ściągacza 1/1, 
  • 2 o. na lewo,
  •  4 o. na prawo (warkocz co 6 rząd), 
  • 2 o. na lewo, 
  • 3 o.ściągacza 1/1. 

Rozpoczynamy oczkiem prawym i kończymy prawym. W rzędach parzystych przerabiany oczka tak, jak się pokazują. Zawsze pierwsze oczko, które jest oczkiem brzegowym, zdejmujemy z druta bez przerabiania. Długość ocieplacza dostosowujemy do potrzeb. Na jednym końcu wyrabiamy pętelkę szydełkiem lub igłą. Na drugim przywiązujemy ozdobną wstążeczkę i zawiązujemy pod uszkiem na kokardkę. 






Komplet takich ocieplaczy można przygotować jako upominek dla bliskiej osoby :)


Będzie mi niezwykle miło, jeśli polubicie mnie na moim fanpagu na fb :)

Pozdrawiam cieplutko :)



Tulipany po liftingu

      Kupione przed świętami piękne, subtelnie białe tulipany z delikatnych pączków przekształciły się w dorodne kwiaty. Tylko liście zżółkły, co uczyniło bukiet nieładnym. Szkoda mi było jednak wyrzucić tulipany. Skróciłam je więc i włożyłam do niskiego szklanego naczynia. Kwiaty znów wyglądają pięknie i cieszą oko.








Niedługo pojawią się w moim ogrodzie, na balkonach i tarasie nowe rośliny. 
Już dziś cieszę się na te wiosenno - letnie zmiany. 
Mam już pewną koncepcję kolorystyczną. 
Decyzję podejmę na Śląskiej Giełdzie Kwiatowej, 
gdzie feeria barw i bogata paleta ozdobnych roślin zapiera dech w piersiach.

A czy Wy macie jakieś ogrodowo - balkonowe plany? 

Chętnie zainspiruję się Waszymi pomysłami :)


Pozdrawiam cieplutko :)
Lalka na drutach handmade

      Dziś pokażę laleczkę wydzierganą na drutach i szydełkiem. 

Praca nad nią sprawiała mi wielką przyjemność.  

      Laleczka jest zrobiona na pięciu drutach ściegiem gładkim na prawo. Robótkę rozpoczęłam od wymodelowania główki, do której włożyłam styropianową kulkę. Korpus , wypełniony watą, został wykonany w całości, jedynie rączki są doszyte. Woreczek na pantofle i buciki laleczki są zrobione szydełkiem. Woreczek wisi na wąskiej wstążeczce, a buciki są przyszyte, aby nie spadały. Maskotka jest rozbieralna, można jej zmieniać ubranko. Ściegi: gładki na lewo i w warkocze zostały wykorzystane do wydziergania sweterka, zrobionego w całości; boki i rękawy są zszyte. Spodenki lalki również zrobiono w całości, ale już bez zeszywania, ściegiem gładkim na prawo. Do wykonania włosów maskotki użyłam bardzo grubej włóczki, przyszywając ją do główki. Nosek, oczy i usta zostały wyhaftowane włóczką. Laleczka wygląda trochę groteskowo, ale taki był zamysł. Ma rozśmieszać i bawić.





Zachęcam Was do robienia laleczek dla swoich pociech. 
To bardzo przyjemny czas na spędzenie wolnego czasu, a i radość dziecka będzie ogromna.


Pozdrawiam ciepło i życzę miłego "robótkowania" :)

Granatowa sukienka handmade


      Dziś zaprezentuję Wam granatową sukienkę, którą niedawno wydziergałam. Praca nad nią nie trwała długo, ale, jak to u mnie często bywa, nie obeszło się bez prucia. Z tej włóczki robiłam po raz pierwszy i nie wiedziałam jak będzie zachowywać się po praniu. Prosty fason sukienki nie wymagał na szczęście dużych zmian po pruciu, więc szybko dałam sobie radę z poprawką. 








Na fotografii powyżej - wykończenie dekoltu.


      Sukienka zrobiona jest z włóczki o składzie 50% cotton, 50 % lino. Włóczka nie gryzie. Bardzo przyjemna w noszeniu, miła w dotyku. Lekko się mechaci, ale łatwo można oderwać kwapy. W robótce wykorzystałam ściegi: gładki na lewo, warkocze 1/1 i podwójny ryż. Wykończenie dekoltu to ścieg gładki na prawo, lekko zwija się w rulonik. Tył to warkocze 1/1 przedzielone 4 oczkami ściegu gładkiego na lewo. Przód to listwa taka, jak wzór tyłu, potem ryż, a na pewnej wysokości rozpoczyna się zmiana wzoru na taki, jakim robiony jest tył. Warkocze idą stopniowo po skosie symetrycznie po obu stronach. Rękawy zrobione są ściegiem ryżowym. Fason sukienki jest prosty. Nie ma podkroju na rękawy, które są w kształcie trapezu. Na wysokości pasa sukienka jest lekko wytaliowana poprzez odpowiednie do figury zmniejszenie, a następnie dodanie stosownej ilości oczek.

A co u Was na warsztacie? 

Bo ja zaczęłam dziergać kolejną sukienkę.

Będzie mi niezwykle miło, jeśli polubicie mnie na moim fanpagu na fb :)


Pozdrawiam i życzę sukcesów w "robótkowaniu" i nie tylko :)



Śmigus dyngus w górach

I już po świętach. Dla mnie był to cudowny czas spędzony w gronie rodzinnym.
A Wam jak  minęły święta?


Poniedziałek wielkanocny - śmigus dyngus. 
W tym dniu od lat wybieramy się z rodzinką, w mniejszym lub większym gronie, na Leskowiec. 
To najwyższy szczyt w Beskidzie Małym o wysokości 922 m n.p.m.

 Podczas podróży samochodem mieliśmy okazję zobaczyć 
jak dzieci i młodzież z radością oddają się 
podtrzymaniu tradycji lanego poniedziałku. 
Wiadra z wodą poszły w ruch. Było wesoło.




Piękna pogoda sprzyjała wyjściu, podziwialiśmy wspaniałe widoki 
i chłonęliśmy świeże górskie powietrze.




Borowina już wypuszcza świeże listki i zaczyna kwitnąć. 
Tylko czekać, aż pojawią się pyszne jagody.



Młode igły modrzewia - taka zieleń nadaje krajobrazowi świeżego, wiosennego, długo oczekiwanego kolorytu. 
Kocham taki odcień zieleni.



Runo leśne zdobią już przepiękne, subtelnie białe zawilce.



Przy tym źródełku zatrzymują się turyści 
i smakują krystalicznie czystej wody. 
Sama rozkosz. 
A do tego jeszcze można ochłodzić ramiona i twarz, 
odczuwając przyjemną ulgę po trudach wspinaczki.



Szczawik zajęczy o białych, delikatnych kwiatuszkach 
przykuwa wzrok turysty. 



Rozmiary tej huby, znajdującej się w pobliżu schroniska "Leskowiec", robią wrażenie. 
Grzyb wyrósł na jednym z licznych na tym terenie 
potężnych buków, których powyginane gałęzie i konary 
tworzą bajkowy, czarodziejski las.



W góry właściciele zabierają swoich pupilów. 
Na zdjęciu jeden z nich - Gaspar - labrador z rodowodem. 
Jego matka była ratownikiem. 
Ten piękny pies o łagodnym usposobieniu 
chętnie poczęstował się naszym kabanosem 
(dostaliśmy zgodę właściciela na karmienie psiaka).




W pobliżu szczytu na Groniu Jana Pawła II (dawniej Jaworzyna) znajduje się schronisko turystyczne "Leskowiec", 
gdzie można odpocząć po trudach marszu 
i posilić się własnym prowiantem albo z daniami tutejszej kuchni. Pysznie tu gotują. A szarlotkę mają wyborną. 

A oto i schronisko w całej krasie.







Właściciele dbają o wystrój wnętrza. 
Wczoraj czuło się tu wielkanocny klimat.








Leskowiec był chętnie odwiedzany przez Jana Pawła II.




W schronisku można podziwiać wiele pamiątek 
pozostawionych przez turystów. 
Wśród nich są połamane narty.



Zachęcam do wymarszu na Leskowiec. 
Można przyjemnie i aktywnie spędzić wolny czas, 
zdobywając ten niewysoki szczyt. 

Pozdrawiam znów cieplutko :)

Niedługo na blogu pojawią się posty o dzierganiu na drutach. Zapraszam :)





Wielkanocne śniadanie

Wielka Niedziela. 

Wielkie święto. 

Spędzam je w gronie rodzinnym.


Sałatka na wielkanocne śniadanie gotowa.












A w sałatce - poświęcone jajka z koszyczka.



Pozdrawiam ciepło i świątecznie :)

Wielkanocne dekoracje domu



      Wielka Sobota. Dom pachnie świętami. Aromat wielkanocnych potraw wypełnia każdy kąt. 

      Dekoracje też przygotowane. Wianek, palma, kolorowe bratki i tulipany witają wchodzących do domu. Bukiety zdobią stół. W tym roku zaprosiłam biel i zieleń - białe tulipany, kwitnące gałązki  śliwy, biały baranek, białe kokardki, biała rafia, białe świeczki, malutkie, białe, nakrapiane jajeczka, zielone liście, trzmielina, bukszpan.

  















 Kocham święta. To cudowny czas na spokojne spędzenie chwil z najbliższymi, czas na wyciszenie, na rozmowy, zwolnienie tempa. I czas na rozmyślanie nad sensem życia i jego kruchością, na pochylenie się nad drugim człowiekiem.

Pozdrawiam serdecznie
 i jeszcze raz życzę dobrych, spokojnych i radosnych Świąt Wielkiej Nocy.

A Wy, jak dekorujecie swój dom na święta?



Karczek w kapuście i czerwonym winie


        Jak już wcześniej pisałam staram się przygotowywać potrawy, które nie pochłaniają dużo czasu. Dziś proponuję karczek w kapuście i czerwonym winie.

Składniki:
  • 1 karczek wieprzowy (najlepiej długi i wąski)
  • ćwiartka włoskiej (lub białej) kapusty, ewentualnie: marchew, cebula, czosnek, plastry ziemniaków
  • 1 szklanka czerwonego wytrawnego wina
  • przyprawy: lubczyk, tymianek, kminek, majeranek, sól, pieprz
  • 3 gałązki rozmarynu

Sposób wykonania:

Przygotować mieszankę przypraw, oprócz soli. Ułożyć mięso w gęsiarce. Posmarować z obu stron przyprawami, na wierzch położyć gałązki rozmarynu.  Przykryć i odstawić do lodówki na ok. 12 godz. Następnie zalać winem, wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 150 stopni C. Pod koniec pieczenia mięso posolić z obu stron. Długość pieczenia zależy od wielkości karczku. Trzeba próbować.

Danie jest bardzo smaczne, a dzięki dodaniu różnych drobno pokrojonych warzyw, potrawa będzie przygotowana w jednym garnku. Jest to duża oszczędność czasu i energii.
        
Do karczku można dodać chrzan lub sos (jogurt grecki z musztardą).



Karczek można spożywać na ciepło lub na zimno z musztardą do pieczywa.

Warto przygotować potrawę z dużego kawałka mięsa, a po ostudzeniu pokroić w grube plastry i zamrozić. Dla kobiety pracującej zawodowo, to bardzo dobre rozwiązanie.

Polecam i życzę smacznego :)


Będzie mi niezwykle miło, jeśli polubicie mnie na moim fanpagu na fb :)

Obserwatorzy

Moja lista blogów