Urodzinowe candy






Dziś urodzaj na candy. 
Kolejną rozdawajkę znalazłam tutaj: klik.


Będzie mi niezwykle miło, 
jeśli polubicie mnie na moim fanpagu na fb :)

Pozdrawiam Was serdecznie i cieplutko, 
życząc powodzenia w zabawie.
Wełenkowe candy

Z przyjemnością zapraszam 
do udziału w candy tutaj: klik. 




Życzę powodzenia :)



Będzie mi niezwykle miło, 
jeśli polubicie mnie na moim fanpagu na fb :)

Pozdrawiam Was serdecznie i cieplutko. 

Książka dla dziewiarek

   Dziś chciałam Wam polecić świetną książkę przetłumaczoną na język polski "Robimy na drutach. Podręcznik dla początkujących i zaawansowanych". Jego autorkami są Janne Graf i Gundula Steinert. Można tutaj znaleźć podstawowe i bardziej zaawansowane techniki dziewiarskie.
    Książka składa się z dwóch części. W pierwszej "Nauka robót na drutach" można znaleźć szczegółowe opisy wykonania robótek i liczne zdjęcia. W drugiej części "Ściegi" znajdziemy liczne ściegi i wzory - wszystkie sfotografowane.
     Podręcznik jest pięknie wydany w twardej oprawie na kredowym papierze. Opisy są czytelne, a wprawne oko z łatwością skopiuje ścieg z fotografii.


















                                Będzie mi niezwykle miło, 

                 jeśli polubicie mnie na moim fanpagu na fb :)

Pozdrawiam Was serdecznie i cieplutko. 

Pa, pa...
Kwiaty i garstka wspomnień

             Nie było mnie na blogu kilka dni, bo 3 rozpoczęte robótki idą pełną parą. A czas leci nieubłaganie. Praca do drugiej w nocy, co już stało się u nie normą. Noc z dniem się poprzestawiała, ale sowy tak mają :) Na warsztacie 2 bluzeczki - w kolorach miętowym i khaki oraz biała sukienka. Wkrótce pokażę swoje prace. Włóczki, które wybrałam na ubrania są świetne, w składzie maja bawełnę, więc na lato - jak znalazł. Materiał kupuję głównie w moim ulubionym sklepie z tym asortymentem. Oto link do tego sklepu: tutaj
        Jedna z bluzeczek już się suszy, jeszcze tylko drobna poprawka kosmetyczna i będzie gotowa. 
        Oderwałam się od robótek i wstawiam dziś post o kwiatach. Moje wierne Czytelniczki upominają się o nowe wieści (pozdrawiam Je serdecznie i cieplutko). Wzięłam więc aparat i zrobiłam kwiatom w wazonach kilka fotek. W moim domu świeże kwiaty goszczą przez cały rok. Dodają wnętrzu uroku i świeżości, swoim pięknem cieszą oko i radują duszę. Przyjemnie jest usiąść obok nich. W salonie uśmiechają się do domowników i gości drobne goździki. 






        Goździki przeżywają renesans. Jako nastolatka pracowałam u ogrodnika i opiekowałam się tymi kwiatami. Moim zadaniem było obrywanie bocznych pędów, aby poprowadzić na łodydze jeden duży kwiat. W tych czasach nauczyłam się też szczepić róże. Zarobione pieniądze uzupełniały kieszonkowe. To była radość i frajda :) Mój tato nie był zadowolony z mojej pracy w tak młodym wieku, bo uważał, że moją mamę i jego stać na utrzymanie rodziny. Ja pracowałam razem z przyjaciółką i bardzo nas to cieszyło. Nie traktowałyśmy tego jak obowiązek (tak jak nasi rodzice swoją pracę zawodową), a radość z samodzielnie zarobionych pieniędzy była ogromna. Takie byłyśmy wtedy dumne :)


Goździki musiały wyglądać tak *:  
Żadnych bocznych odrostów. I na dodatek  większość z kwiatów była czerwona.


        W malutkim szklanym naczyniu znalazła miejsce orchidea. Kupiłam ten uroczy kwiat w doniczce dla mojej mamy na Dzień Matki i jedna gałązka odłamała się. Na szczęście cały kwiat był mocno rozgałęziony i nie stracił na urodzie. Odłamaną część wstawiłam do wody. Bardzo lubię orchidee. Mam już kilka egzemplarzy. Niektóre z nich wypuszczają nowe pędy i wkrótce zakwitną.





        W fioletowym pokoju zadomowiły się wdzięczne kwiaty pachnącego rumianku. Zerwałam je podczas rowerowej wycieczki, o której pisałam tutaj. Są wytrwałe i stoją w wazonie od niedzieli. Zwykle polne kwiaty nie przeżywają długo, a te mają się całkiem dobrze. Bukiet jest coraz pełniejszy, bo co raz rozwijają się nowe pączki. 









                  Będzie mi niezwykle miło, jeśli polubicie mnie na moim fanpagu na fb :)



Pozdrawiam Was serdecznie i cieplutko. 

Zapraszam z ponowną wizytą. Wasza obecność na moim blogu niezmiernie mnie cieszy :)

  


Nad zaporą

Niedziela. 

Piękna słoneczna pogoda. 

Wybrałam się na rowerową wycieczkę. 

Gdzie? 

Nad powstającą zaporę.








 Po tygodniu ulewnych deszczów zbiornik mocno się zapełnił, 
co uchroniło pobliskie miejscowości przed powodzią.









A wokół rozpościera się piękny krajobraz.

Malowniczo położone na wzgórzu domki 
przecinają królującą wszędzie wiosenną zieleń drzew i krzewów.






 Most prezentuje się bardzo okazale.
 Zawsze podziwiałam kunszt inżynierów, którzy projektują takie budowle.





Gdzie nie spojrzysz, wszędzie morze białych kwiatów. 
Są ich niezliczone ilości.








Zerwałam bukiet polnych kwiatów. 
Wśród nich mam też łubin. 
Skąd tam się wziął?





Piękne słońce, lekki wietrzyk. To była bardzo udana wiosenna wycieczka. 
Nogi bolą, bo trochę kilometrów się zrobiło. Ale to nic. Kondycja się za to poprawia. 
Oprócz bukietu przywiozłam z wycieczki jeszcze coś na plecach. 
Opaleniznę w kształcie bokserki :) Ha, ha ...




Będzie mi niezwykle miło, jeśli polubicie mnie na moim fanpagu na fb :)

Pozdrawiam Was cieplutko.  Życzę udanego tygodnia.

Pa, pa ...






Grahamki

Bułeczki grahamki są świetne na śniadanie. Można je szybko zrobić. Przepis jest bardzo prost.

Składniki:

  • 40 dag mąki pszennej razowej
  • 3 dag drożdży (lub ok. 1/2 szklanki zakwasu)
  • ok. 1/2 szklanki mleka lub maślanki (mniej, jeśli dodamy zakwas)
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka cukru
  • dodatki wg upodobania: siemię lniane, słonecznik, kminek
Zamiast drożdży można dodać samodzielnie przygotowany zakwas: mąkę żytnią żurkową zalać  w szklanym słoiku ostudzoną przegotowaną wodą tak, aby mąka była przykryta. Na słoik nałożyć bawełnianą lub lnianą ściereczkę i postawić na okno. Dobrze, jeśli na będzie w słońcu - wtedy zakwas zrobi się szybkiej i nie stanie się gorzki. Codziennie zamieszać. Po kilku dniach zakwas wstawić do lodówki. Stosować na "oko". Pieczywo będzie cięższe niż zrobione na drożdżach, ale tak ma być.

Wyrobić wszystkie składniki, pamiętając o tym, aby nie wsypać na drożdże soli. Zwijać w ślimaczki. Rozpocząć pieczenie od 90 stopni C, po ok. 10 minutach zwiększyć do 180 stopni C. Piec na złoty kolor.


Bułeczki są bardzo smaczne i chrupiące.







Polecam i życzę smacznego :)

Będzie mi niezwykle miło, jeśli polubicie mnie na moim fanpagu na fb :)

Pozdrawiam słonecznie.

Pa, pa ..

Pawie w ogrodzie

Niecodzienni goście zjawili się dziś w naszym ogrodzie.
 To pawie z sąsiedniej posesji przeskoczyły przez płot i znalazły się przed naszym domem.
Paw rozłożył swój wspaniały ogon, chyba bronił swojej partnerki.
Para wyglądała bardzo dostojnie i okazale.
Było się czym zachwycać.
Ptaki pięknie prezentowały się wśród zieleni.
Zdążyłam utrwalić ich wizytę na kilku fotografiach,
 a potem odprowadziłam do właściciela.






Paw ani na krok nie odstępował od swojej partnerki. To się nazywa dżentelmen :)




Będzie mi niezwykle miło, jeśli polubicie mnie na moim fanpagu na fb :)

Pozdrawiam słonecznie.
Pa, pa ..

Szaro - żółty sweter oversize handmade

Dziś skończyłam zapowiadany wcześniej sweterek. 

Fason - modny ostatnio over size. 

Sweterek został wykonany z włóczki malmo 
(30% wełna, 70% akryl).
Szary kolor tonuje ostrą, odblaskową żółć. 
Bogata kolorystyka wymaga prostych ściegów.
Włóczka jest miękka w dotyku, trochę się pilinguje, 
ale kuleczki łatwo można usunąć

 Sweterek zrobiłam na drutach nr 6, miejscami nr 7.

 Przód i tył są wykonane ściegiem gładkim w jednym kawałku, ...





 rękawy...


... i wykończenie dekoltu zostały dorobione. 
Dekolt jest do szpica i dość szeroki. 





Mankiety ...




... oraz początek i zakończenie robótki wykonałam ściągaczem 2/2, 
ale na początku i na końcu są po 3 oczka prawe.



Tył jest dłuższy od przodu.





Jestem zadowolona ze sweterka. A teraz czas na nowy projekt.


Będzie mi niezwykle miło, jeśli polubicie mnie na moim fanpagu na fb :)

Pozdrawiam Was cieplutko.  Życzę udanego i twórczego weekendu

Pa, pa ...




Hafciarskie candy

Dziś hafciarskie candy.







 Życzę powodzenia w zabawie :)

Skończyłam szaro żółty sweterek. Hurra!! Było sporo prucia, dlatego trwało to tak długo. 
Jeszcze tylko zeszycie, schowanie zbędnych nitek i gotowe. 
Muszę szybko wracać do robótki, bo kolejne motki czekają na zagospodarowanie.

Wkrótce pokażę mój najnowszy projekt.


Będzie mi niezwykle miło, jeśli polubicie mnie na moim fanpagu na fb :)

Pozdrawiam Was cieplutko. 

Pa, pa ...

Różowe szaleństwo

Mój ogród zaczyna nabierać barw.
 W tym roku będzie przewaga różu. A tak mnie coś wzięło na kwiaty w tym kolorze...
 Zrobiłam im kilka fotek, które prezentuję poniżej. 
W różnych pojemnikach posadziłam pelargonie o pokroju stojącym i wiszącym, surfinie, fuksje,  niecierpki.
Te ostatnie trochę "zmiziały" podczas dni z zimnymi ogrodnikami,
ale mam mam nadzieję, że wrócą do formy.
 Pomiędzy różem gdzieniegdzie przedzierają się kwiaty białe.

















 Piękna fuksja czeka na ładniejszy pojemnik.










Będzie mi niezwykle miło, jeśli polubicie mnie na moim fanpagu na fb :)

Pozdrawiam Was słonecznie. 

Pa, pa ...

Obserwatorzy

Moja lista blogów