18 sie 2015

# handmade

Zapowiada się czarny płaszczyk na drutach

Praca nad nowym projektem rozpoczęta. Zajęłam się dzierganiem czarnego płaszczyka. Na drutach nr 8 (choć producent zaleca 6 lub 7) znalazła się włóczka alpina. Jest miękka  z widocznym skrętem. Wcześniej wydzierałam z tego materiału błękitny płaszczyk o fasonie pudełkowym. Czarny ma być inny o bardziej skomplikowanej konstrukcji.




W nowej dzianinie planuję wykorzystanie warkoczy o różnym splocie, ściegu dżersejowego na prawo i na lewo oraz ściągacza 1/1. Może jeszcze wplotę podwójny ryż. Zobaczymy.

Parametry włóczki podane na etykiecie:

  • skład: 50% wełny  50% akrylu
  • motek:  100 gram / 100 metrów
  • zalecane druty numer  6 - 7
  • próbka 10 na 10 centymetrów to  12 oczek i 14 rzędów
  • pranie w wodzie o temperaturze 30 stopni



Zaczęło się od małej przygody :) Rozpoczętą robótkę fotografowałam na balkonie w pewnym mieszkaniu dużego bloku. Na poręcz położyłam, jako tło, biały szal. Poprawiałam robótkę do następnej fotografii i... już, już miało powstać nowe zdjęcie, kiedy obiekt wylądował na trawniku. Zmusiło mnie to do wymaszerowania na zewnątrz, okrążenia bloku i poszukiwań. Sądziłam, że długo będę błądzić, jednak na szczęście los mi sprzyjał i szybko odnalazłam rozpoczęty płaszczyk. Ufff :) Po powrocie okazało się, że drzwi wejściowe zatrzasnęły się, a ja nie znam kodu :) Dobrze, że znalazł się ktoś, kto otworzył mi sezam. 
 
Poranny spacer został zaliczony :)


Na zdjęciu ten czarno - biały punkcik to moja robótka :)


Miłego dnia Wam życzę i pozdrawiam cieplutko :)

Pa, pa :)


10 komentarzy:

  1. Pięknie się zapowiada - uwielbiam czarny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię czerń. Mam nadzieję, że płaszczyk nie będzie długo czekał na finał :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Cieszę się. Pozdrawiam i zapraszam ponownie :)

      Usuń
  3. Płaszczyk jeszcze nie gotowy, a już jest bohaterem miękkiego lądowania i małej przygody. Ciekawe co dalej będzie! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gabi, widzę, że też masz poczucie humoru. Taki miał być właśnie przekaz tego wpisu. Kiedy" toto" spadło, byłam wściekła. Po czasie śmiałam się z całego zdarzenia. Grunt, to dobry humor i nabranie dystansu do wielu spraw :)

      Usuń
  4. Wytrwałości i zapału do realizacji życzę :) Chętnie zobaczę efekt końcowy. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Praca nad projektem dobiega końca. Pozdrawiam cieplutko i zapraszam ponownie :)

      Usuń

Moja lista blogów

Obserwatorzy