21 lut 2016

# handmade

Jak naprawić błąd w robótce na drutach?

No, i stało się. Błąd w robótce odkryty dopiero pod koniec dziergania. Powtórnie robiłam pomarańczową czapkę ze szlachetnej włóczki, ale dłuższą, niż poprzednią. Wykorzystałam różnego rodzaju warkocze plecionych raz na prawo, a raz na lewo. Nie miałam ochoty na prucie 1/3 robótki, więc postanowiłam zrobić korektę. Myślę sobie: "Uda się to świetnie, a jeśli nie - to trudno, trza będzie pruć". Pomyłkę popełniłam w jednym z warkoczy, krzyżując oczka w drugą stronę, niż wszystkie pozostałe. Sprułam oczka w środku robótki; aż do felernego miejsca. Z pomocą trzeciego druta naprawiłam błąd. Odczułam wielką ulgę. Czas korekty był zdecydowanie krótszy, niż wymagałoby to dzierganie 1/3 czapki. Już kiedyś udało mi się uniknąć dużego prucia, o czym pisałam w poście "Korekta błędów dziewiarskich, czyli sweterkowi na ratunek".









I po bólu :)






A Wy w jaki sposób radzicie sobie w takich sytuacjach?

Pozdrawiam, życząc miłego dziergania; i nie tylko :)

Pa, pa :)



10 komentarzy:

  1. Ja sztukę robienia na drutach dopiero odkrywam na nowo po latach, zachwycają mnie Twoje czapki i kto wie może kiedyś będę mogła skorzystać z Twojego pomysłu na naprawienie błędu, szkoda że nie można tej metody zastosować podczas robienia na szydelku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do dziergania na drutach wróciłam, podobnie ja i TY, po dłuższej przerwie. Było to kilka lat temu. Tak się zafascynowałam dzierganiem, że prowadzę nawet warsztaty rękodzieła artystycznego. Do korygowania błędów dochodziłam metodą prób i błędów. Może znajdziesz u mnie inspirację. Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Znowu energetyczny kolorek masz na drutach, podoba mi się.
    Z małymi pomyłkami we wzorze postępuję podobnie jak Ty, jednak nie zawsze da się to załatwić przez sprucie kilku oczek.
    Najgorzej jest przy ażurach, tu nie ma wyjścia - trzeba pruć wszystkie oczka. Strasznie tego nie lubię! Cieplutko pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprułam kilka centymetrów i naprawiłam błąd.
      Przy ażurach to już niestety sprawa się komplikuje i nie ma wyjścia - trzeba pruć.

      Usuń
  3. Co prawda na drutach nie robię, ale podczas warsztatów scrapbookingowych nauczyłam się pewnej żelaznej zasady - nie przyznawać się, że zrobiło się błąd, tylko twierdzić, że tak właśnie miało być! Osoby postronne mogą w ogóle błędu nie zauważyć, dopóki im się o nim nie powie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdą jest, że nie wszyscy zauważają błędy. Pozostawienie feleru w dzianinie przy niektórych wzorach wygląda brzydko, należy więc dokonać korekty. W niektórych pracach rękodzielniczych dopuszcza się pewien błąd, o ile nie zaburza to estetyki wyrobu.

      Usuń
  4. A ja podobnie rozprawiam się z tego typu błędami. Czasem jednak trzeba pruć, ale mi to nie przeszkadza :) W robótkach jestem bardzo cierpliwa (i chyba tylko w robótkach).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam cierpliwość do robótek, ale zdarza się, że czas nagli. Szkoda pracy.

      Usuń
  5. Ostatnio zepsułam szalik, ale już wiem jak to naprawić, dzięki. Przyznam, że szalik to moja pierwsza praca na drutach :)

    OdpowiedzUsuń

Moja lista blogów

Obserwatorzy