Zielona bluzka i truskawki

Sezon truskawkowy się kończy, czego bardzo żałuję, bo uwielbiam te owoce. Mogę się nimi żywić w sezonie. Najchętniej pałaszuję takie bez żadnych dodatków, czyli bez cukru i śmietany. Sam smak. Pyszota. Mhm :) Dzierganie zielonej bluzki przyprawiałam  więc słodziutkimi truskawkami własnoręcznie wyhodowanymi. O rozpoczęciu pracy nad nowym projektem wspominałam już nieco wcześniej, o tutaj - klik. 

Praca nad zieloną dzianiną trwa dość długo z przyczyn ode mnie niezależnych. 
Ot, życie :(

Przypomnę, że dziergam ją z jednej z moich ulubionych letnich włóczek, czyli Jeans Yarn Art o składzie: 55 % bawełny i 45 % akrylu. Przypomnę też, że z owego materiału robiłam już sukienki.




Niewielkie poletko z truskawkami jest prawie bezobsługowe. Grządka została wyłożona czarną włókniną. Nie trzeba więc plewić! Kopać! Tylko plony zbierać. Da się? Da się. Rośnie? Rośnie, że hej!





Mam nadzieję, że wkrótce bluzka doczeka się końca roboty. 
Jeszcze tylko rękawy, zeszywanie i będzie gotowy projekt.
Z pewnością potowarzyszą mu kolejne letnie pyszności. 
Może jagody? 
Albo borówka amerykańska...
Kto wie..

Do miłego zobaczenia.

Pozdrawiam cieplutko :)

Pa, pa :)




Jak uprawiać poziomki na balkonie, na tarasie, na parapecie?

Sezon poziomkowy trwa. Poziomki są wspaniałymi owocami i należą do jednych z moich ulubionych. Przypominają mi zapach oraz smak dzieciństwa. W przydomowym ogródku rosły małe krzaczki poziomek, dostarczając porcje witamin od wiosny do samej jesieni. Wtedy nie myślałam o ich właściwościach zdrowotnych. Moja mama i babcia, wiedziały co robią, sadząc poziomki. Jako mała dziewczynka zbierałam owoce do garnuszka. Raczej... zjadałam na bieżąco. Niewiele z tych drobnych, pysznych owoców trafiało do naczynia. Najbardziej smakowały mi te zjadane prosto z krzaczka. Aromatyczne, słodkie. Poziomki można podawać na surowo, ze śmietaną i cukrem, z galaretką, do ciasta owocowego... Czegóż chcieć więcej? Osobiście zjadam takie solo, bez żadnych dodatków. Takie lubię najbardziej, może dlatego, że przypominają czasy dzieciństwa?


Dlaczego warto jadać poziomki? 
"Właściwości lecznicze owoców i liści poziomki wykorzystywano w medycynie ludowej. Średniowieczni zielarze odkryli, że owoce poziomki „w gorączce jedzone ochładzają człowieka”, a ich sok zwalcza zgniłą woń z ust. Był to więc uniwersalny lek, którego właściwości zdrowotne wykorzystuje się do dzisiaj. Owoce poziomki są bowiem stosowane m.in. w celu leczenia chorób dziąseł i przyzębia, a liście wykorzystywane np. jako okłady na zranioną skórę. Sprawdź właściwości lecznicze owoców i liści poziomki.
Poziomki pospolite owocują głównie w czerwcu i lipcu. Oprócz dzikich gatunków, które rosną na słonecznych skrajach lasów i na polanach, wyróżniamy także poziomkę ogrodową. Należy jednak pamiętać, że owoce i liście poziomek z domowego ogródka mają słabsze właściwości lecznicze, niż te dziko rosnące. 


Właściwości lecznicze owoców poziomki:

  • - podnoszą odporność organizmu i pomagają walczyć z infekcjami bakteryjnymi i wirusowymi dzięki bardzo dużej ilość witaminy C (w 100 g poziomek znajduje się 60 mg witaminy C). W związku z tym już garść tych słodkich owoców pokrywa prawie 100% dziennego zapotrzebowania na tę witaminę;
  • - usprawniają pracę układu krwionośnego dzięki dużej zawartości potasu. W związku z tym mogą być stosowane m.in. w nadciśnieniu tętniczym, anemii czy krwawieniach macicznych;
  • - blokują wchłanianie "złego" cholesterolu LDL, który może zatykać naczynia krwionośne, 
  • zwalczają wolne rodniki, które przyśpieszają proces starzenia, oraz hamują namnażanie się komórek nowotworowych. Wszystko dzięki karotenoidom - antyoksydantom, które nadają poziomkom czerwoną barwę;
  • - dzięki zawartości garbników (katechiny, ellagotaniny) mają właściwości ściągające,
  • działają przeciwbiegunkowo, przeciwzapalnie i przeciwkrwotocznie. Garbniki, wiążąc się z białkami drobnoustrojów, działają odkażająco, strącają sole metali ciężkich i alkaloidy, w związku mogą być stosowane jako środki odtruwające. W medycynie naturalnej poleca stosowanie wyciągów z surowców garbnikowych w formie okładów w celu leczenia stanów zapalnych skóry, a także w postaci płukanki w przypadku infekcji jamy ustnej i gardła;
  • - pomagają w leczeniu chorób układu moczowego (m.in. zapaleniu pęcherza, kamicy nerkowej), ponieważ mają właściwości moczopędne;
  • - usuwają szkodliwe produkty przemiany materii dzięki aktywności pektyn;
  • - rozpuszczają kamień nazębny (dzięki kwasowi salicylowemu), a także przeciwdziałają chorobom dziąseł i przyzębia.
Warto wiedzieć, że współczesna fitoterapia poleca stosowanie surowych owoców poziomki (Fructus Fragariae), a także sporządzonych z nich przetworów, profilaktycznie jako środek witaminowo - odżywczy w miażdżycy, chorobach serca, niewydolności krążenia, a także w cukrzycy. Są także polecane w dnie moczanowej oraz jako łagodny środek przeczyszczający i przeciwgorączkowy.
Po suszone owoce można sięgnąć w przypadku dolegliwości ze strony układu moczowego i pokarmowego, ponieważ wykazują one silne właściwości moczopędne i przeciwbiegunkowe. Można je również wykorzystać jako środek zapobiegawczy przy nadciśnieniu i miażdżycy naczyń." *

* Źródło informacji - tutaj.

"Inne zastosowania
W kosmetyce stosuje się świeże owoce zewnętrznie, do maseczek odżywczych. Przetwory z poziomek zachowują aromat i właściwości owoców świeżych, dlatego wykorzystywane są w cukiernictwie. " 
* Źródło informacji: tutaj.


"Mimo wysokich walorów deserowych, dietetycznych i leczniczych, mimo iż na rynku są dostępne odmiany poziomki łatwe w uprawie i zdolne do wydawania zadowalających plonów, nigdzie na świecie uprawy poziomki nie prowadzi się na dużą skalę. Małe plantacje można spotkać w niektórych rejonach Francji, w północnych rejonach Włoch, w Austrii oraz w Polsce. Dobrze, że poziomka uprawiana jest powszechnie w ogrodach przydomowych i na działkach." *
* Źródło informacji: tutaj.

********************************************************************************************************

Co zrobić, jeśli ktoś nie ma ogródka, albo nie lubi prac na grządkach, a chciałby cieszyć się uprawą poziomek? Ponieważ ze mnie taki "Pomysłowy Dobromir", to wymyśliłam pewien sposób, z którym chcę się teraz z państwem podzielić. Ale po kolei. Pewnego razu, będąc w Krakowie, zauważyłam na parapecie okiennym w jednej z naleśnikarni, skrzynki z kwitnącymi poziomkami. Wyglądały zjawiskowo pięknie. Zauroczona takim widokiem postanowiłam, że także posadzę poziomki w skrzynkach. Tak też się stało. Użyłam dobrej ziemi, powkładałam na dno skrzynek skorupy z jaj i trochę kurskiego suchego nawozu. Teraz mogę się cieszyć wspaniałym widokiem pięknych zielonych roślin z drobnymi białymi kwiatuszkami. I, co najważniejsze smacznymi owocami, które mam pod ręką.





Pozdrawiam cieplutko :)

Kończąc poziomkową inspirację, 
życzę państwu przyjemności z uprawy małych, czerwonych, aromatycznych owoców.

Pa, pa :)






Międzynarodowy Dzień Publicznego Dziergania

Ho, ho, ho! 
Dzierganie staje się coraz bardziej popularne :) 
Mamy już Międzynarodowy Dzień Publicznego Dziergania
A to ci dopiero akcja!
Podoba mi się :)

A skąd się wzięła?

A stąd: klik.

"Szydełko lub druty nie są Ci obce? 
Dzierganie jest Twoją pasją? 
A może dopiero zaczynasz lub chcesz zacząć przygodę z dzierganiem? 
Zapraszamy Cię na Międzynarodowy Dzień Publicznego Dziergania
który po raz pierwszy w tym roku odbędzie się w Bochni
Spotkajmy się 18 czerwca o godzinie 12.00 w Parku Rodzinnym Uzbornia. 
Koniecznie zabierz ze sobą włóczkę, szydełko lub druty. 
Wstęp wolny." 



Kto żyw, niech pędzi na spotkanie :)

Pozdrawiam cieplutko :)

Pa, pa :)

W Zebrzydowicach - pięknym miejscu

Niedawno miałam przyjemność uczestniczyć Majówce u Bonifratrów w Zebrzydowicach koło Kalwarii Zebrzydowskiej. Po raz pierwszy odwiedziłam to historyczne miejsce, mieszczące się na terenach zamku, którego początki sięgają XVI wieku.

"Położenie i ukształtowanie terenu
Wieś leży na północ od Kalwarii Zebrzydowskiej (zachodnia część województwa małopolskiego), na pograniczu Pogórza Wielickiego i Beskidu Makowskiego. W większości leży w dolinie Skawinki, a liczniejsze skupienia zabudowań znajdują się w pobliżu kościoła parafialnego, w przysiółku Bieńkowice (wysuniętym najdalej na zachód) oraz przy drodze z Kalwarii Zebrzydowskiej do Przytkowic.

Historia
Po raz pierwszy notowane były w 1326 r. Rodzinne gniazdo Zebrzydowskich herbu Radwan-Dwór. Na początku XVII w. Mikołaj Zebrzydowski założył tu szpital dla inwalidów wojennych, przekazując wieś bonifratrom, których sprowadził tutaj w 1611 r. Dochody ze wsi przeznaczone były zgodnie z jego wolą na utrzymywanie szpitala.

Zabytki
  • Miejscowy kościół parafialny pw. Michała Archanioła pochodzi z lat 1599-1602; orientowany, murowany, z wyposażeniem późnorenesansowym (XVII w.). U szczytu ołtarza głównego znajduje się gotycka rzeźba Matki Boskiej z Dzieciątkiem (ok. 1400 r.).
  • Dawny zamek z XVI w., przebudowany na wspomniany szpital bonifratrów w latach 1599 - 1611. Do niego dobudowany jest budynek klasztorny. Wśród zabudowań gospodarskich spichlerz klasycystyczny z 1833 r., murowany, o trzech kondygnacjach." *
* Źródło informacji: tutaj

Ponieważ zdjęcia robiłam już o zmierzchu, do pokazania nadaje się tylko kilka. 







Po wernisażu wystawy Doroty Chomko 
wysłuchaliśmy pięknego koncertu 
w wykonaniu Kwartetu Ypsilon.

Źródło zdjęcia - tutaj.

Historia miejsca, o którym wspomniałam, zaintrygowała mnie na tyle, 
że na pewno jeszcze tam wrócę.

Może i Państwu uda się wpisać Zebrzydowice w program wycieczek, bo warto.


Pozdrawiam ciepło :)

Pa, pa


Obserwatorzy

Moja lista blogów