1 lut 2015

Fizyka i filozofia, czyli o kolorach nie tylko w dzianinach

O barwach pisałam już na swoim blogu, porządkując moje dzianiny według kolorów:
- czarny (klik);
- niebieski (klik);
- biały (klik);
- fuksja, burgung, czerwień, róż (klik)
- szary (klik);
- zielony (klik).

Temat koloru powrócił po lekturze książki Anny Ciesielskiej "Filozofia zdrowia". Często wracam do tej pozycji. Stosowanie porad w niej zawartych już niejednokrotnie pomogło mi w życiu. By nie być gołosłowną, podam przykład. Otóż kilka lat temu zrzuciłam bez wysiłku 8 kg, nie stosując żadnych specjalnych diet, głodówek czy innych katorg, a jedynie słuchając głosu wymienionej autorki.

Jaki jest związek z fizyką czy też filozofią w odniesieniu do kolorów? Może zacznę od filozofii. Dziś uczestniczyłam w "Sobotnim zlocie włóczkomaniaków" zorganizowanym w Biferno i podczas konwersacji z jedną z pań padło właśnie słowo "filozofia", (że o cytowanej książce nie wspomnę). Nasza rozmowa toczyła się m. in. wokół kolorów. Mówiłam o śniegu białym, czyli zimnym (więc prawdziwym) i żółtym, czyli ciepłym (więc wyimaginowanym). A co wspólnego mają kolory z fizyką? Wystarczy wspomnieć znane wszystkich zjawisko bajecznie kolorowej tęczy. 


Źródło powyższego zdjęcia: klik

Co skłoniło mnie do napisania postu o kolorach? Próbuję ogrzewać się właśnie kolorami, bo jest zima, więc jest zimno. Anna Ciesielska również pisze o barwach w aspekcie temperatury. Zakupiłam więc 2 ładne podkoszulki - żółty (kolor słoneczny) i czerwony (kolor krwi). Sugestia? Nie. Podam prosty przykład: o pomieszczeniu pomalowanym na żółto mówimy, że jest ono ciepłe, o pomalowanym na niebiesko - zimne. 


Dzianiny też będą ciepłe nie tylko z powodu użytej do ich wykonania włóczki, czyli stuprocentowej wełny, ale również dzięki kolorom: żółtemu i czerwonemu.



Zachęcam do sięgnięcia po książkę Anny Ciesielskiej "Filozofia zdrowia".

Pozdrawiam cieplutko.

Zapraszam do ponownych odwiedzin.

Życzę wszystkim moim Gościom udanej i spokojnej niedzieli :)

Pa, pa ...





4 komentarze:

  1. Chce się konkretnych kolorów, jak konkretnych potraw. Znam to z autopsji. Wracam teraz do kolorów z lat wczesnej młodości :) miłej niedzieli, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idzie wiosna, więc budzi się w ona również w nas. W kalendarzu celtyckim już dziś, czyli 1 lutego, właśnie się rozpoczęła. Najbardziej widoczną wiosenną barwą wśród kwiatów jest żółć. Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  2. A ja uwielbiam kolor czarny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię czerń. W szafie miałam kiedyś przewagę ubrań w tym kolorze. Teraz jednak wprowadzam na wieszaki dużo barw. Robi się ładnie - pachnie wiosną, latem i jesienią. Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń