6 kwi 2020

Wianek z koszyczkiem na Wielkanoc

Edit - #zostańwdomu
W tym roku nie będzie nowego wianka, bo w domu brak odpowiednich elementów do jego zrobienia. Odświeżony wianek sprzed kilku lat zdobi już wejście do domu. Nie wita w tym roku gości, ale jest widoczny z ulicy. Cieszy więc oko przechodniów.

Tym razem moja wena poszła w stronę wielkanocnych wianków. I to tak znienacka. Jak zawsze wykorzystałam do ich zrobienia gotową bazę ze słomy. Na to tylko przeźroczysta wstążka, tak, by było widać źdźbła. Szkoda bowiem całkiem zasłaniać takie złote, naturalne piękno. Jeszcze tylko kilka dodatków, trochę kleju na gorąco, ruszyć głową i... gotowe. I bukszpan - rzecz jasna :)

Dziś jeden z wianków w ogrodowym anturażu. 










 Pozdrawiam cieplutko i już właściwie świątecznie :)

A mycie okien mam z głowy :) Bo pogoda zrobiła prezent :)




Pa, pa :)

6 komentarzy:

  1. Wianek pomysłowy, będzie piękną ozdobą wielkanocną.
    Z myciem okien u mnie było wczoraj tak: Mąż umył dwa okna, był z siebie bardzo dumny, ale tylko przez chwilę, bo po godzinie zaczął padać ulewny deszcz i zniweczył jego pracę.
    Cieplutko pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa. Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  2. Koszyczek pięknie dopełnił całość!

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny wianek a koszyczek jak wisienka na torcie, dopełnił całości :) Ulewa popsuła plany okienne niejednej gospodyni :) Ale może to i lepiej, więcej czasu na przyjemności :)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za pochwałę.
      Okna nie uciekną, a na przyjemności zasługujemy :) Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń