13 kwi 2019

Wielkanocne palmy


Już jutro Niedziela Palmowa zwana też Niedzielą Męki Pańskiej. Jest szóstą niedzielą Wielkiego Postu. Wyznacza ona rozpoczęcie najbardziej uroczystego okresu w kalendarzu liturgicznym, czyli Wielki Tydzień.

W tradycji chrześcijańskiej dzień ten upamiętnia uroczysty wjazd Jezusa do Jerozolimy. Zwyczaj święcenia palm, które symbolizują odradzające się życie, żywo wpisał się w polską tradycję

Palmy te, po poświęceniu, przynoszono do domów i wkładano za obrazy przedstawiające wizerunki świętych. W moim rodzinnym domu palmy zostawiano na polu (to po krakowsku "na dworze"). Po roku należało je spalić przed środą popielcową. W niektórych rejonach Polski z poświęconą palmą wielkanocną wychodziło się w pole, maczało w wodzie święconej w Wielką Sobotę i skrapiało pole. Miało to uchronić zbiory przed gradem i szkodnikami. Kropiono też dom, stajnię i zwierzęta hodowlane oraz ziarno przeznaczone do siewu. W innych rejonach połykano bazie z palm, co miało uchronić przed chorobami gardła.

W wielu regionach Polski do dziś zachowała się tradycja wykonywania palm. Na Kurpiach i na Podkarpaciu zwyczaj ten jest mocno kultywowany. Corocznie odbywają tam konkursy na najpiękniejszą palmę. Ich długość sięga czasami kilku metrów.


Do niedawna kupowałam palmy na rynku. Od kilku lat robię je sama. 

W tym roku zrobiłam trzy o różnej wielkości. Jedną z nich, najmniejszą, wykonałam dla mojej malutkiej wnusi. Jestem ciekawa, czy ją zdemontuje, badając, jak wszystko, co ją otacza😉













Zwyczaj wykonywania i poświęcania palm mocno zakorzeniony jest w polską tradycję. A tradycja to przekazywana z pokolenia na pokolenie istota kultury narodu, na którą składają się: ceremoniał, podglądy, normy społeczne, sposób myślenia. Jeśli w narodzie tradycja jest żywa, to nacja trwa i nie zaginie. Dbajmy więc o nią, kultywujmy i przekazujmy młodszym pokoleniom. 

Warto sięgnąć do artykułu Jacka J. Pawłowicza "Rola tradycji w wychowaniu moralnym, kulturalnym i patriotycznym młodych pokoleń", który można przeczytać tutaj.





7 komentarzy:

  1. Piękne są te palmy z jajeczkami.

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczególnie podobają mi się palmy, które są robione własnoręcznie. Są takie osobiste i jedyne w swoim rodzaju. Twoje piękne, wnusia na pewno będzie zachwycona :))
    Pozdrawiam ciepło, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję. Wnusia ma dopiero 16 miesięcy i jeszcze nie wie nic o palmach, ale już jej przekazujemy polską tradycję.

      Usuń
  3. Jak pięknie prezentują się Twoje palmy! Naturalne i każdego roku mogą być inne. Ile to daje radości! Dałaś mi bardzo dużo do myślenia. Palmy Twoje mają tyle radości, kolorów i są niezwykle wdzięczne. A ja męczę się z tymi suszonymi, wyrzucić szkoda. Kruszą się, łamią się... Sto światów z nimi. Twój pomysł wcielę w życie.
    Życzę bardzo radosnych Świąt.
    Wnusi z pewnością spodoba się palemka.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za pochwałę.
      Mnie też denerwowało to, że palmy się kruszą. Moje może nie są idealne, ale jedyne w swoim rodzaju.
      Dziękuję za życzenia świąteczne i również życzę radosnego przeżycia Wielkanocy 🐔🐏🐣

      Usuń
  4. Piękne! Tworzenie palm wielkanocnych to wspaniała tradycja, która na szczęście w dalszym ciągu jest kultywowana. Nawet najprostsza, zrobiona własnoręcznie, jest sto razy piękniejsza od tej gotowej z marketu ;).
    Pozdrawiam serdecznie :).

    OdpowiedzUsuń