13 lip 2020

Gdzie i jak przechowywać cenne przedmioty?

lipca 13, 2020 3 Komentarze
Każdy człowiek na pewnym etapie swojego życia próbuje w jakiś sposób oszczędzać. Niezależnie od tego, czy swoje pieniądze przechowujesz na lokacie bankowej, czy trzymasz gotówkę w domu lub inwestujesz w wartościowe przedmioty, dobrze jest pomyśleć nad tym, jak w bezpieczny sposób przechowywać kosztowności, tak aby nie stały się łupem dla włamywaczy.


Sejf jako jedno z najbardziej bezpiecznych rozwiązań

Gdy myślimy o bezpieczeństwie, bardzo często przychodzi nam do głowy możliwość przechowywania wartościowych przedmiotów w sejfie, który będzie zabezpieczony odpowiednim hasłem. Istnieje wiele rodzajów sejfów. Jeśli chcesz w domu przechowywać sporo kosztowności, warto zainwestować w porządny sejf, który będzie przytwierdzony do podłoża lub ściany. Dzięki temu ewentualny włamywacz nie będzie mieć możliwości wyniesienia z Twojego domu żadnych wartościowych przedmiotów.
Ważny jest także sposób zamknięcia urządzenia – wybierz takie, które będzie wymagać wpisania odpowiedniego kodu. Sejfy zamykane na kluczyk są mniej bezpiecznym rozwiązaniem niż te wymuszające znajomość hasła. Włamywacz nie będzie w stanie otworzyć takiego sejfu, a Twoje oszczędności będą bezpieczne. Możesz także skorzystać ze skrytki bankowej – to świetny sposób na obronę przed złodziejem.

Kreatywność? Czemu nie!

Jeżeli zdarzy się, że ktoś włamie się do Twojego domu i będzie próbować Cię okraść, z pewnością w pierwszej kolejności będziesz musiał pożegnać się z tymi wartościowymi przedmiotami, które znajdą się w polu widzenia złodzieja. Z tego powodu, wyjeżdżając na kilkudniowy urlop, warto zastanowić się, gdzie można schować swoje oszczędności. Wybierz miejsca nieoczywiste – złodziej nie będzie w nich szukać kosztowności. Jeśli masz dziecko, możesz ukryć wartościowe przedmioty gdzieś wśród zabawek lub dziecięcych ubranek. Lepiej jednak nie chować oszczędności do skarpety – jest to na tyle popularne, że złodzieje mogą chcieć przeszukać Twoją szafę i sprawdzić, czy nie schowałeś wartościowych przedmiotów w skarpetkach.

Których miejsc lepiej unikać?

Wspomnieliśmy już o tym, że lepiej nie chować swoich oszczędności w skarpetach. Zrezygnuj także z takich skrytek jak pościel czy miejsce znajdujące się za obrazem. Złodzieje będą przeszukiwać te miejsca w pierwszej kolejności. Nie chowaj wartościowych przedmiotów za telewizorem – jeżeli zostanie on ukradziony, złodzieje od razu dostrzegą znajdujące się za nim kosztowności. Lepiej zrezygnuj także z kuchennych skrytek. Jeżeli chcesz schować wartościowe przedmioty w kuchni, postaw raczej na lodówkę lub zamrażarkę – do takich miejsc złodzieje zaglądają bardzo rzadko.

O czym jeszcze należy pamiętać?

Pamiętaj, aby schowane kosztowności nie rzucały się w oczy. Zabezpiecz je na przykład za pomocą specjalnego woreczka czy koperty. Im mniej widoczne będą Twoje kosztowności, tym większą masz szansę na to, że nie zostaną one ukradzione. Nie tylko miejsce przechowywania wartościowych przedmiotów ma znaczenie – ważny jest także sam sposób schowania kosztowności. Pamiętaj, aby nigdy nie umieszczać ich w jednym miejscu – jeżeli złodziej odkryje Twoją kryjówkę, będziesz musiał pożegnać się ze wszystkimi oszczędnościami.
Jeśli posiadane przedmioty schowasz w różnych miejscach, w najgorszym wypadku stracisz tylko część z nich. Posiadacze domów z ogródkiem mają świetną możliwość zakopania w ogrodzie szkatułki, w której umieszczone zostaną oszczędności. Złodzieje z pewnością nie będą przekopywać ogrodu – to by było zbyt czasochłonne. Ochrona przed utratą majątku wymaga kreatywności. Jeżeli nie chcesz się martwić, czy dobrze wybrałeś skrytki w Twoim domu, najlepszym rozwiązaniem będzie kupno porządnego sejfu. To urządzenie gwarantuje największe bezpieczeństwo. Zaopatrz się w sejf i śpij spokojnie!
Autor
Artykuł powstał przy współpracy ze sklepem internetowym www.sejfexpert.pl - oferującym szeroki wybór sejfów, kas oraz szaf pancernych.

12 lip 2020

Hydrożele w ogrodnictwie - co warto wiedzieć

lipca 12, 2020 0 Komentarze
Nie ulega wątpliwości, że nasz klimat się zmienia. Długie okresy suszy przeplatają się z okresami, kiedy dzień w dzień pada deszcz. Pojawiają się nawet ulewy tak intensywne, że zalewają piwnice domów. Jak w takim razie poradzić sobie z roślinami, które potrzebują umiarkowanego nawodnienia przez cały czas? Z pomocą w tym temacie przychodzą nam hydrożele.


Czym jest hydrożel?

Hydrożel ogrodniczy jest mieszaniną polimerów, które charakteryzują się bardzo dobrą higroskopijnością. Zasada jego działania polega na pobieraniu wody pochodzącej z podlewania lub opadów i zatrzymywania jej w ziemi, a w razie potrzeby oddawania roślinie. Dzięki temu zapewnia stałe nawilżenie i zapobiega więdnięciu oraz usychaniu, a także umożliwia zaoszczędzenie pieniędzy na rachunkach za wodę, którą musielibyśmy nieustannie podlewać rośliny. Hydrożele mają zastosowanie zarówno w ogrodnictwie profesjonalnym, jak i amatorskim. Szczególnie przydatny jest w przypadku roślin wymagających, których nawodnienie musi być utrzymywane na stałym poziomie, ponieważ łatwo ulegają wyschnięciu.

Jak stosować hydrożel?

Hydrożel należy dodać do gleby i dokładnie wymieszać, najlepiej podczas sadzenia rośliny lub jej przesadzania, aby od samego początku miała zapewnione optymalne nawilżenie. Jest to bardzo wydajny produkt, proporcje jego zastosowania zależą od rodzaju rośliny, ale w każdym przypadku jedna aplikacja wystarcza na około 8 lat życia rośliny. Warto mieć na uwadze zasady stosowania zalecane przez producenta.

Hydrożel powinien znajdować się w otoczeniu systemu korzennego rośliny. Stosowany jako posypka na glebę nie zda egzaminu. Konieczne jest wymieszanie go z podłożem, w którym następnie umieszczona zostanie roślina. Po zasadzeniu rośliny w glebie z hydrożelem, przez pierwsze kilka dni konieczne jest jego intensywne podlewanie, aby mógł on wchłonąć potrzebną wodę. Należy także stosować produkt w takich proporcjach, jakie zalecane są na opakowaniu. Zwiększanie ilości hydrożelu w stosunku do gleby nie przyniesie żadnych pozytywnych skutków. Nie ma sensu także stosować tego specyfiku podczas uprawy roślin, które nie mają takich wymagań dotyczących nawodnienia.

Czy hydrożel jest bezpieczny?

Tak, stosowanie hydrożelu jest całkowicie bezpieczne. Polimery zastosowane do jego produkcji mogą być naturalne lub syntetyczne, jednak substancje te w żaden sposób nie przenikają do rośliny. Oprócz zdolności magazynowania wody, hydrożel może także wchłaniać i w miarę potrzeby uwalniać substancje odżywcze do systemu korzeniowego roślin. Dodatkowo, dzięki zdolności zmiany swojej objętości, w zależności od stopnia nawodnienia, umożliwia spulchnianie podłoża. Hydrożel nie zmienia składu mineralnego ani kwasowości gleby. Można go stosować zarówno do trawników, jak i roślin ozdobnych, a także jadalnych warzyw i owoców. Nie ma także ograniczeń w kwestii miejsca zastosowania - można go używać w sadach, w profesjonalnych ogrodnictwach, a także do kwiatów doniczkowych.
W handlu dostępne są również produkty stanowiące połączenie hydrożelu z nawozami. Są to artykuły z najwyższej półki, umożliwiające kompleksowe zadbanie o rośliny. Pochłanianie nadmiernej ilości wody przez preparat umożliwia także zabezpieczenie roślin przez chorobami grzybiczymi, wynikającymi z nadmiaru wilgoci. Sam produkt był badany pod kątem wpływu obecności bakterii glebowych i grzybów na jego jakość i zdał egzamin. Jest to zatem artykuł bezpieczny także pod względem mikrobiologicznym. 
Autor
Autorem artykułu jest terracottem.pl - producent hydrożeli ogrodniczych.

11 lip 2020

Rośnie ażurowa sukienka

lipca 11, 2020 2 Komentarze
Mamy piękne lato. To moja ulubiona pora roku. Dla mnie mogłaby trwać wiecznie. Nie straszne mi upały. Cudowne słońce, długie dni, kwitnące w ogrodzie kwiaty - czy może być piękniej?

Na letnie dni idealnie nadają się ubrania z bawełny. Jej właściwości znane są od tysiącleci. Ten najpopularniejszy materiał od dawna jest wykorzystywany do wytwarzania ubrań, pościeli zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci. Produkuje się z niej również sieci rybackie, filtry do kawy, ekskluzywne materiały piśmiennicze oraz papier na banknoty dolarowe.

Możemy korzystać z bawełny zwykłej lub merceryzowanej. Rynek proponuje też merceryzowane włóczki. Są szlachetne, charakteryzują się lekkim połyskiem. Jakość bawełny zależy od użytej przędzy. Najlepsza jest ta z długich, gładkich i cienkich włókien.

Do wydziergania letniej sukienki wybrałam właśnie bawełnę merceryzowaną z delikatnym połyskiem Nuovo Janipur. Nitka jest miękka i bardzo delikatna. Bardzo dobrze się z niej dzierga. Włóczka gładko schodzi z drutów, nie rozwarstwia się. Oczka równo się układają.


Parametry włóczki:
  • 50 g || 100 m
  • zalecane druty, szydełko w rozmiarze 3,5 - 4 mm
Projekt rozpoczynam od wykonania próbki. Poszukuję najlepszego dla siebie rozwiązania. Na sukienkę wybrałam ścieg ażurowy. Z książki "Robimy na drutach. Podręcznik dla początkujących i zaawansowanych" przetestowałam 2 ażury. 

Pierwszy z nich jest taki (ten z lewej strony).



Wybrałam jednak ten drugi. Jestem do niego bardziej mnie przekonana.


Nabrałam odpowiednią ilość oczek. Mam nadzieję, że nowa dzianina będzie mi się podobać. To zawsze jedna wielka niewiadoma. Trzeba zrobić kilka tysięcy oczek aż osiągnie się rezultat. I dopiero wtedy będzie widać efekt. Bywało, że zrobiłam cały projekt, a potem wszystko sprułam. A to ścieg mi nie pasował, a to fason nie ten. I od nowa. Zobaczymy, jak będzie z tym projektem. Na razie idzie gładko, ścieg przypadł mi do gustu.


Czy będę w sukience wyglądać w miarę korzystnie? Tego jeszcze nie wie nikt. Jeśli przymierzasz gotowe ubranie, od razu widzisz, jak się prezentujesz. Z dzianiną dzierganą oczko po oczku jest tak, że efekt zobaczymy dopiero na finał. A to długie godziny przekładania nitki. I może zdarzyć się prucie. 

Sukienka którą robię wymaga dobrej figury. Muszę nad tym popracować. O wystającym brzuszku nie może być mowy. 🙈🙈🙈


6 lip 2020

Migdałowe babeczki z bitą śmietaną i owocami

lipca 06, 2020 5 Komentarze
Masz mało czasu na pieczenie domowych ciast? Masz ochotę na coś pysznego do porannej kawy? Chcesz w letnim ogrodzie skosztować smaków lata? Skorzystaj z mojej sugestii. Dziś proponuję pyszne migdałowe babeczki z bitą śmietaną, truskawkami i winogronami.



Składniki ciasta (porcja wystarcza na zrobienie 12 babeczek)
⇒ 20 dag mąki (krupczatki, migdałowej, owsianej w dowolnych proporcjach z przewagą migadałowej))
⇒ 10 dag masła
⇒ 5 dag cukru pudru
⇒ 2 żółtka
⇒ łyżeczka proszku do pieczenia
⇒ szczypta soli
⇒ 2 łyżeczki wiórków kokosowych (opcjonalnie)

Składniki nadzienia
⇒ śmietana 30 % 
⇒ cukier puder
⇒ truskawki, białe winogrona
⇒ gorzka czekolada

Sposób wykonania:
Połączyć i wyrobić wszystkie składniki ciasta. Włożyć ciasto do lodówki na ok. 1 godz. Podzielić je na 12 części. Każdą z nich wylepić na porcelanowe lub inne tartaletki. Piec na złoty kolor. Na krótko przed podaniem ubić schłodzoną śmietanę z cukrem, nanieść ją na babeczki, udekorować truskawkami i winogronami podzielonymi na cząstki. Polać roztopioną w wodnej kąpieli gorzką czekoladą.




Moja mała pomocnica próbuje, czy nadzienie ciasteczek jest smaczne.



W jednym z poprzednich postów proponowałam migdałowe babeczki z truskawkami. Baza w postaci kruchych spodów daje nieskończone morze możliwości. Wystarczy kreatywność, "coś tam" w lodówce (jednak się przydaje jakiś zapas) i... do dzieła😉  







23 cze 2020

Czarny kardigan w transparentne paski

czerwca 23, 2020 13 Komentarze
W końcu jest. Kardigan rozpoczęłam dziergać dawno temu - chyba we wrześniu lub październiku ubiegłego roku. Ciągle coś stawało na przeszkodzie, by dokończyć realizację projektu. A to grypa z wysoką temparaturą, a to pandemia i związane z nią ważne zadania, a to "bo mi się nie chce", a to... Ale druty nie poszły w kąt, bo wydziergałam 3 fioletowo - lawendowe poduchy.

No, ale już jest i dobrze się nosi. Kardigan został zrobiony z dwóch rodzajów włóczek: Maxi Soft i Silk Mohair.


Kilka słów o użytych włóczkach.

Maxi Soft to delikatna wełna merino extrafine o niebywałej miękkości. Grubsza siostra flagowego gatunku Lana Gatto czyli włóczki Super Soft. Polecamy osobom szczególnie wrażliwym na punkcie "gryzienia" wełny. Włóczki są idealne na wszelkiego rodzaju swetry, czapki, szale, kominy. Dzięki swojej niezwykłej miękkości i delikatności nadają się również na ubranka dziecięce.
 Parametry włóczki:
  • 100% Wełna Merino Extrafine
  • 50g || 90m
  • Druty/ szydełko rozmiar 6 mm
  • Próbka: 17 oczek i 21 rzędów to 10 cm x 10 cm
  • Zalecane pranie ręczne
Silk Mohair
Włóczka z delikatnym włoskiem o niezwykłej miękkości dzięki połączeniu kid mohairu z jedwabiem nadaje się idealnie na chusty, lekkie sweterki i bolerka.

 Parametry włóczki:
  • 75% Kid Mohair, 25% Jedwab
  • 25g || 212 m
  • Druty rozmiar 2.5-3 mm
  • Próbka: 34 oczek i 44 rzędów to 10 cm x 10 cm
Kardigan został wydziergany na drutach nr 6. Połączenie włóczek o różnych grubościach dało ciekawy efekt. Cieniutki Silk Mohair utworzył transparentne paski nadając dzianinie lekkości.

Udało się znaleźć okno pogodowe w tych deszczowych dniach i zrobić krótką sesją zdjęciową w ogrodzie.











Całość wykonana jest trzema rodzajami ściegów. Wiodącym jest dżersej. Plisa i mankiety zostały zrobione ściągaczem 1/1, a dół przodu i tyłu to kombinacja 5 oczek prawych i 5 oczek lewych robionych naprzemiennie.

Sweter wydziergałam sposobem tradycyjnym - osobno plecy i przody i połączyłam na prawej stronie szydełkiem oczkami ścisłymi. Rękawy dorobiłam metodą bezszwową po nabraniu oczek od góry i zakończyłam elastycznie.

Kardigan waży niewiele ponad 500 g. To dzięki temu, że użyłam lekkiej jak piórko włóczki Silk Mohair. Sweter jest ciepły i polubiliśmy się od pierwszego spaceru.






22 cze 2020

Migdałowe babeczki z truskawkami

czerwca 22, 2020 4 Komentarze
Nadeszło upragnione lato. Będziemy cieszyć się zbiorem świeżych owoców. Teraz mamy sezon na aromatyczne truskawki. Warto je jeść w świeżej postaci. Można spożywać takie solo, ze śmietaną i cukrem, w wypiekach. 

Dziś proponuję pyszne migdałowe babeczki z truskawkami. Przepis na ciasteczka dostałam od koleżanki Joli, która może pochwalić sie wspaniałymi wypiekami. Nadzienie było zupełnie inne, ale tu już można uruchomić wodze fantazji.




Składniki ciasta
⇒ 20 dag mąki (krupczatki, migdałowej, owsianej w dowolnych proporcjach z przewagą migadałowej))
⇒ 10 dag masła
⇒ 5 dag cukru pudru
⇒ 2 żółtka
⇒ łyżeczka proszku do pieczenia
⇒ szczypta soli
⇒ 2 łyżeczki wiórków kokosowych (opcjonalnie)

Składniki nadzienia
⇒ galaretka cytrynowa
⇒ truskawki
⇒ śmietana 30 %
⇒ 2 łyżki cukru pudru
⇒ świeża mięta do dekoracji

Sposób wykonania:
Połączyć i wyrobić wszystkie składniki ciasta. Włożyć je do lodówki na ok. 1 godz. Podzielić ciasto na 12 części. Każdą z nich wylepić na porcelanowe lub inne tartaletki. Piec na złoty kolor. Na krótko przed podaniem wyłożyć truskawkami podzielonymi na cząstki, zalać dobrze stężałą galaretką. Na wierzch nanieść bitą śmietanę z cukrem i udekorować listkami świeżej mięty .



W przygotowywaniu babeczek pomagała mi Mała Królewna. Ona bardzo lubi uczestniczyć w pracach kuchennych, a i dla mnie to wielka radość. Malutkie paluszki układały truskawki na babeczkach. Poprosiłam Laurę, by kładła po 4 cząstki owoców na każdym ciastku. Malutka bardzo była przejęta wykonaniem zadania. 






Teraz trzeba wypróbować, czy ciasteczka są pyszne😉




Są pyszne. Można poczęstować gości.