Bielsko-Biała po raz kolejny udowodniło, że potrafi tworzyć wydarzenia kulturalne z rozmachem, pomysłem i ogromną dbałością o artystyczny poziom. Finałem sierpniowej Miejskiej Promenady Kultury, przygotowanej w ramach Polskiej Stolicy Kultury 2026, stała się „Carmen” Georges’a Bizeta – wyjątkowe plenerowe widowisko operowe, które 28 i 30 sierpnia zamieniło centrum miasta w niezwykłą teatralną przestrzeń.
Było to przedsięwzięcie imponujące nie tylko pod względem artystycznym, ale również organizacyjnym. Opera wyszła poza mury teatru i została pokazana w samym sercu miasta – na Placu Teatralnym, ulicy Zamkowej i w sąsiedztwie Zamku Sułkowskich. Architektura Bielska-Białej stała się częścią scenografii, a widzowie mogli obserwować wydarzenia z różnych punktów. Co szczególnie ważne, wstęp na widowisko był bezpłatny, dzięki czemu z wielką sztuką mogli spotkać się zarówno stali bywalcy teatrów i oper, jak i osoby, które dopiero odkrywają ten rodzaj sztuki.
Ogromną wartością przedsięwzięcia była jego obsada. W roli Carmen wystąpiła Monika Ledzion, partię Don Joségo wykonał Andrzej Lampert, jako Micaëla wystąpiła Gabriela Legun, a Escamilla zagrał Arkadiusz Anyszka. W spektaklu pojawili się również m.in. Wiktoria Węgrzyn-Lichosyt, Marta Gzowska-Sawicka, Grzegorz Margas, Tomasz Lorek, Piotr Gajos i Grzegorz Sikora. W wydarzeniu uczestniczyli także aktorzy Teatru Lalek Banialuka, artyści Teatru Świat oraz wykonawcy sztuki balansowania Highline.
Nie zabrakło również imponującej oprawy muzycznej. Orkiestrę tworzyły La Nostra Banda i Orkiestra Teatru Polskiego w Bielsku-Białej, a na scenie pojawili się także chórzyści Chóru Ex Corde Miasta Bielska-Białej oraz Bielskiego Chóru Kameralnego przy Bielskim Centrum Kultury.
Ważną rolę odegrali tancerze, których było kilkudziesięciu. Ich obecność nadała widowisku dynamiki i sprawiła, że „Carmen” stała się czymś więcej niż klasycznym przedstawieniem operowym. Dopełnieniem całości były parady z udziałem lokalnych zespołów, m.in. Mażoretek Carmen, zespołów Forma, Enigma i Stokrotki, szkoły Fuego Flamenco, Mażoretek Perfecto i Gracja, Kolektywu Artystycznego Kapelusznik, Teatru Ognia Tesserakt oraz grupy Walimy w Kocioł.
Na szczególne uznanie zasługuje również zespół twórców. Reżyserię, adaptację i dramaturgię powierzono Witoldowi Mazurkiewiczowi, za kierownictwo muzyczne i prowadzenie orkiestry odpowiadał Jacek Obstarczyk, scenografię i animacje przygotował Damian Styrna, kostiumy – Iga Sylwestrzak, a choreografię i ruch sceniczny opracowali Katarzyna Zielonka i Mateusz Wojtasiński. Za multimedia odpowiadał Eliasz Styrna, a za reżyserię światła – Bogumił Palewicz.
Wielkie wrażenie robi także sam pomysł na realizację. Klasyczne dzieło Bizeta zostało pokazane w sposób współczesny, dynamiczny i niezwykle widowiskowy. Opera połączyła się z teatrem, tańcem, światłem, multimediami i sztuką uliczną. Dzięki temu „Carmen” mogła przemówić nie tylko do znawców opery, ale do szerokiej publiczności.
To właśnie należy szczególnie pochwalić – odwagę organizatorów w otwieraniu sztuki na mieszkańców miasta. Zamiast zapraszać publiczność wyłącznie do tradycyjnej sali teatralnej, stworzono wydarzenie, które wyszło jej naprzeciw. Ulica, plac, zabytkowa architektura i miejska przestrzeń stały się częścią spektaklu. Dodatkowe telebimy pozwoliły śledzić widowisko także osobom znajdującym się dalej od głównej sceny.
Plenerowa „Carmen” to przykład przedsięwzięcia, które pokazuje, jak pięknie można łączyć wielką sztukę, historię miasta, nowoczesność i dostępność kultury. Ogromny zespół artystów, znakomita obsada, orkiestra, chóry, tancerze, aktorzy i lokalne grupy artystyczne stworzyli wspólnie widowisko o wyjątkowej skali.
Bielsko-Biała może być z tego wydarzenia naprawdę dumne. „Carmen” nie tylko przypomniała publiczności ponadczasową muzykę Bizeta, ale także pokazała, że opera może być bliska mieszkańcom, otwarta i pełna energii. To właśnie takie inicjatywy budują rangę miasta jako ważnego ośrodka kultury i sprawiają, że Polska Stolica Kultury 2026 pozostawia po sobie wydarzenia, które długo pozostają w pamięci..
Miałam to szczęcie, że mogłam obejrzeć to wspaniałe widowisko na żywo. Jestem zachwycona rozmachem przedsięwzięcia, grą aktorską, muzyką, choreografią, kostiumami, Brodway może Bielsku pozazdrościć.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz