21 lip 2017

# podróże

Co słychać w Zakopanem?

Lubię wracać do tego miasta. Często odwiedzałam z mężem i dziećmi polską stolicę Tatr



Pomieszkiwaliśmy wtedy w willi Jota pod Nosalem. Wspaniałe miejsce, bo Nosal był na wyciągnięcie ręki, gdzie szusowaliśmy na nartach. Tutaj moje córki pobierały pierwsze lekcje jazdy pod czujnym okiem taty. Wspaniałe
też było to miejsce ze względu na tanie noclegi, bo właścicielem pensjonatu była firma, w której mąż pracował. Niestety, zakład pracy sprzedał posesję. Wprawdzie po remoncie prezentuje się wspaniale, ale jest tam już drogo.




Względy zdrowotne doprowadziły mnie do Zakopanego po raz kolejny. Raz na pół roku moje kolanko, uszkodzone podczas jazdy na nartach (ale nie w Zakopanem), potrzebuje interwencji. Odwiedziłam Klinikę Ortopedii i Rehabilitacji. W gabinecie zabiegowym wisi plakat ze zdjęciem polskich skoczków narciarskich, wśród nich jest Adam Małysz. Kiedy pan doktor wkłuwa igłę do torebki mojego stawu kolanowego, to patrzę na Adasia i to mi pomaga przetrwać zabieg. Choć mój pan doktor to złota rączka.




Szpital mieści się przy ulicy Balzera naprzeciwko Nosala. 





Wędrując ulicą Balzera podziwiać można roztaczający się piękny widok nie tylko na Nosal, świetnie widać też Giewont. Ten zaklęty w skałę rycerz wygląda imponująco. To jeden z moich ulubionych widoków w Zakopanem.


Giewont widoczny jest też z Krupówek, słynnego zakopiańskiego deptaka. 



Na Krupówkach jest na ogół tłum ludzi. Spacerują, kupują pamiątki, oblegają liczne restauracje. 



Przysmakiem, który zawsze przywożę ze stolicy Tatr są słynne oscypki. Wybornie smakują grillowane z dodatkiem żurawiny. Niektórzy sprzedawcy nie używają strzeżonej patentem nazwy i wystawiają produkty smakujące tak samo jak oscypki pod nazwą "serek".




Zakopane posiada swój własny "Most Zakochanych". Przy ulicy Kościuszki, w pobliżu Urzędu Miasta, w głównym trakcie komunikacyjnym między dworcami PKS i PKP a Krupówkami, na małym mostku na Bystrej, widać całe mnóstwo powieszonych kłódek. Pierwsze z nich pojawiły się w ubiegłym roku. Dziś niemal cały mostek pokrywają żelazne dowody miłości.







Zakopane to także piękna architektura. Stylizowane budynki pięknie wpisują się w górski krajobraz. 







Gospodarze Zakopanego postarali się, by miasto godnie przyjęło licznych gości. To miejsce tonie w kwiatach. Najpiękniejsze są begonie.











Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym w podróż nie zabrała robótki. Zaliczyłam kolejny dzień publicznego dziergania. Tym razem na słynnych Krupówkach. Dziergałam przy ławeczkowym pomniku„Czytelnik” trzyma w rękach rozłożoną gazetę. Na jednej stronie tej gazety widnieje jej tytuł, druga ma dziurę w środku. Przez nią można sobie spoglądać na Krupówki i obserwować toczące się tu intensywne życie.







Najnowszy projekt to pierwsza rzecz z kolekcji jesień/zima 2017/2018. Jest już gotów. Wkrótce prezentacja. 

Dodam jeszcze, że warto odwiedzić Zakopane. Jest to miejsce, skąd można wyruszać w wiele pięknych i ciekawych miejsc. Blisko stąd na Gubałówkę, wspaniałe miejsce, gdzie warto się wybrać i podziwiać panoramę Tatr. Stąd też wyruszycie do Kuźnic, by wyjechać kolejką na Kasprowy Wierch, a po dotarciu na miejsce dech w piersiach zaprze. Do Morskiego Oka też można się dostać właśnie z Zakopanego. 


13 komentarzy:

  1. fajnie piszesz. miło spędzony czas .

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też bardzo lubię to miasto i odwiedzam je zawsze co roku z rodziną :) udanego pobytu:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zdjęcia i wspomnienia :) Nigdy nie byłam w tym mieście - jest dla mnie zbyt przereklamowane...

    http://przystanek-klodzko.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Zakopane to piękne miasto z bogatymi tradycjami. To kolebka kultury góralskiej, tutaj inspiracji szukało wielu znanych artystów (Stanisław Witkiewicz, Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Henryk Sienkiewicz, Kornel Makuszyński, Karol Szymanowski i wielu innych polskich twórców). Odbywają się tu liczne zawody sportowe. W czasie wojny Zakopane było ważnym punktem przerzutowym na Węgry. Tak bogata historia pozostawiła tu namacalne ślady w postaci muzeów, pięknej architektury, sztuki.

      Usuń
  4. Rzeczywiście Zakopane jest dla niektórych przereklamowane, ale ma swój urok. Ja odkąd mieszkam niedaleko, raczej przestałam doceniać... Może czas to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jejku jak się rozmarzyłam. Już tak dawno nie byłam w Zakopanem, a to również moje ulubione tatrzańskie miasto. Już wiem, że w przyszłym roku to zmienię :) Cudne fotki. Mogłam udać się dzięki Tobie na małą wycieczkę wirtualną po Zakopanem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na pewno jeszcze milej byłoby odwiedzić to miasto w celu wypoczynkowym a nie zdrowotnym. Pogoda odsłaniająca szczyty zachęca do górskich wędrówek. Ja nie mam szczęścia do pogody tam, ale i tak lubię odwiedzać Zakopane :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Całe lata nie byłam w Zakopcu, widzę dużo się pozmieniało. Z przyjemnością odwiedzę to miejsce ponownie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Chociaż na moim blogu piszę głównie o chodzeniu po górach, to - wstyd się przyznać - nigdy nie byłam w Tatrach! Mam nadzieję, że w końcu tam dotrę, i to raczej wcześniej niż później ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wspaniale pokazałaś Zakopane - choć to zaledwie cząstka tego, co zapewne widziałaś. Niech kolanko się dobrze goi.
    :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam wielki sentyment do tego miasta, już od dzieciństwa i ciagle tam wracam. Zawsze mieszkam na Przewodnikiw Tatrzańskich w uroczym ośrodku w Tatrzanskim Parku Narodowym i do dziś jest tam cisza i spokój , to co najbardziej lubię.

    OdpowiedzUsuń