Niedawno z moich drutów zeskoczył grubaśny sweter w kolorze śmietanowym. Nazwałam go miśkiem - to była pierwsza moja myśl, sweter jest gruby i miękki. Jak misiek.
Został zrobiony z połączenia dwóch nitek: z luksusowej mieszanki wełny merynosów i brushed alpaca (71% alpaka, 25% wełna, 4% poliamid) i średniej grubości włóczki typu blow yarn - mieszanka baby alpaca i wełny merynosów (65% alpaka, 28% poliamid, 7% wełna).
Włóczki te posiadają certyfikat Oeko-Tex® (certyfikat nr 22.HPE.07484), standard 100, klasa II, wydany przez Hohenstein Institute. Oznacza to, że zostały zbadane na obecność substancji szkodliwych i uznane za bezpieczne pod względem ekologicznym. Klasa II oznacza, że włóczka jest odpowiednia na artykuły pozostające w bezpośrednim kontakcie ze skórą w szerokim zakresie, takie jak bluzy, koszule, koszule, materace, itd.
Naturalne włókna z dodatkiem poliamidu dają gwarancję, że sweter po praniu nie będzie się naciągał, zachowując pierwotny fason. Pamiętać jednak trzeba o tym, aby dzianinę prać delikatnie ręcznie w temperaturze 30° C, nie wykręcać, a odcisnąć wodę w ręczniku i suszyć na płasko w temperaturze pokojowej. Suszenie na dworze też jej nie zaszkodzi. Trzeba unikać suszenia na grzejniku (włóczka może ulec sfilcowaniu).
Sweter został zrobiony metodą bezszwową. Z małym wyjątkiem. Płaski szew jest na ramionach, ale do połączenia przodu z tyłem nie użyłam igły. Części połączyłam zamykając oczka za pomocą trzech drutów. Do wykonania miśka użyłam trzech ściegów - dżerseju i ściągaczy 1/1 i 2/2.
Po bokach są pęknięcia, które dodają dzianinie smaczku. Przy prostym ściegu i fasonie powiadam, że "coś się dzieje".
Sweter jest ciepły, miękki i miły w dotyku, włóczka nie gryzie. Jego właścicielka nie zmarznie podczas strzelających mrozów. W chłodne jesienne i wiosenne dni misiek może z powodzeniem zastąpić kurtkę.
Pięknie ci wyszedł. Uwielbiam takie sweterki.
OdpowiedzUsuń