8 kwi 2015

# handmade

Przekręcony komin śliwkowy

Kwiecień nie odpuszcza. Dalej plecie i plecie. Ciągle zimno i zimno. Brrrrrr... Dzięki takiej pogodzie mam nowy komin. Od dawno marzył mi się taki dodatek do płaszczyka we wzory. Jest w nim mały motyw w kolorze fioletu, więc wydziergałam "przekręcony", jak się okazało, śliwkowy komin. Dlaczego "przekręcony"? Już wyjaśniam: komin robiłam na krągło, źle połączyłam początek z końcem. Szybko odkryłam błąd, ale nie sprułam robótki, bo pomyślałam sobie, że "otulaczowi" to nie zaszkodzi. I tak zostało, a mój nowy, ciepły komin jest 2 razy zawijany. Już go lubię. Wykonałam go klasycznym francuzem, więc myślenia było niewiele. Takie mechaniczne poruszanie drutami, dobre do oglądania filmów i na życiowe przemyślenia :) Z włóczki shetland zrobiłam już wcześniej ponczo - można je obejrzeć tutaj. Nitka jest ciekawa, w różnych odcieniach, co wygląda interesująco.

 



Kolor trudny do uchwycenia, a zdjęcia saute, bez udoskonaleń.



 Teraz pomysłów sporo, ale czas nie chce być z gumy :)

A u Was, jak robótkowo? Chętnie zajrzę :)

Pozdrawiam cieplutko :)





20 komentarzy:

  1. No tak, przekręcenie mu nie zaszkodziło. Jak dobrze, że chociaż w tej części garderoby nie trzeba aż tak uważać, bo jak się zdarzy to jeszcze nie koniec świata tylko inny model :)
    Kolorek ekstra super. lubię wszelakie fiolety. A pogoda.. - no właśnie zawsze dajemy się nabrać kwietniowi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubimy prucia, ale czasem z błędu wyjdzie coś interesującego. Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  2. Bardzo ładny kolor! Widać na zdjęciu te odcienie :) I wcale nie widać tej "pomyłki". A dla mnie zrobienie komina jest czasem trudniejsze, niż zrobienie swetra. Raz wyjdzie mi za krótki i nie da się nim omotać dwa razy - trzeba wtedy pruć i dorabiać te kilkanaście cm, to znów zrobię za wąski i nawet po owinięciu szyi trzy razy zostaje ona nie do końca zakryta. Teraz zrobiłam za szeroki i po omotaniu ledwo widać mi głowę... Więc - niby komin jest prosty w konstrukcji, ale w moim przypadku zrobienie komina idealnego graniczy z cudem... Teraz mam zastój, brak weny i chęci... Dziwne, bo dotychczas nie miałam takiego nastroju. Chociaż - może dziś zacznę prosty szary sweter z grubszej włóczki - taki ciepły kardigan zawsze się przyda :)
    Pozdrawiam serdecznie,
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to jest z kominami. Ze zbyt długim radzę radzę sobie w ten sposób, że zapinam go, w czasie większych chłodów lub przenikliwego wiatru, specjalną agrafką lub inną broszką :)
      Wenę mamy, ale brzydka pogoda ją uśpiła, jak niedźwiedzie :)
      Życzę powodzenia w dzierganiu :)

      Usuń
  3. U mnie nowy projekt, zapraszam:) Komin świetny i bardzo ładnie komponuje się z płaszczykiem. Pozdrawiam wiosennie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe odwiedziny i za pochwałę. Już pędzę do Ciebie :)

      Usuń
  4. Bardzo ładny i w moim ulubionym kolorze-:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Lubię różne kolory, ten odcień fioletu też mi spasował. Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  5. Pięknie w nim wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :) To miłe, co napisałaś :)

      Usuń
  6. Śliczny fiolecik! Miło Panią widzieć :)))) Ślicznie Pani wygląda! Komin super pasuje do płaszczyka :)
    Pozdrawiam ciepło, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Przyjemnie czyta się takie słowa. Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  7. Piękny kolor, prosta forma, a efekt imponujący. Ślicznie w nim wyglądasz.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Prostota i klasyka zawsze się obronią. Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  8. Wspaniały komin w pięknym kolorze :-) Rewelacyjnie układa się na szyi.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję. Komin jest cieplutki i dobrze przylega do szyi, w sam raz na wiatr. Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  9. Świetny komin! :) Niejednokrotnie genialne rzeczy powstają przypadkiem! :) Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję. Czasem przypadek rządzi światem :) :) :)
      Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  10. Przekręcony komin to żadne "przestępstwo". Zeszłej zimy dziergałam komin, który celowo skręciłam aby uzyskać dodatkowy efekt. Twój wygląda świetnie i do tego ma piękny kolor.
    Gorąco pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba od tej pory takie "przekręty" będę teraz dziergać :)
      Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń