10 lut 2017

# podróże

Marsa Alam, czyli gdzie pojechać po słońce zimą

   Nasz kraj jest piękny, ale leży w takiej strefie klimatycznej, gdzie czasami doskwiera nam brak słońca. Warto więc wybrać się w podróż, by odnaleźć jego promienie. Brak słońca wpływa na nasze samopoczucie, może powodować zmianę nastroju, depresję, znużenie. Niedobór witaminy D spowodowany jest zbyt małą ilością światła słonecznego, a co za tym idzie, zmniejsza się nasza odporność. 
   W obecnych czasach mamy możliwość wybrania się w podróż i "upolować" słońce. Jeszcze 20 lat temu taka wyprawa nie mieściła mi się nawet w sferze marzeń. Dziś nie jest to jakimś wielkim problemem, świat stał się otwarty. Biura podróży prześcigają się w ofertach i, o dziwo, egzotyczna wyprawa jest niejednokrotnie konkurencyjna z wyjazdem nad Bałtyk. 
   Na przełomie stycznia i lutego udało mi się polecieć do Egiptu do Marsa Alam. 
"Marsa Alam (Marsa al-Alam, arab. مرسى علم) – miejscowość wypoczynkowa w południowo-wschodniej części Egiptu położona nad Morzem Czerwonym (Riwiera Morza Czerwonego), 271 km na południe od Hurghady, 220 km od Edfu, 131 km na południe od Al-Kusajr i 145 km na północ od Berenike. Ok. 60 km na północ od miejscowości znajduje się Port lotniczy Marsa Alam, a 20 km na południe Park Narodowy Wadi Dżimal.
W okolicy znajduje się 10 hoteli z 3000 miejsc noclegowych, a przeszło 40 kolejnych jest budowanych (2007). Istnieje całe zaplecze wypoczynkowo - nurkowe i sportowo-rekreacyjno-rozrywkowe. Istnieją kompleksy ekologicznych kwater, 20 km na północ od Marsa Alam: Marsa Nakarii i Marsa Szagra, które oferują noclegi w kamiennych domkach nad brzegiem morza. Tam też znajduje się miejsce nurkowe Abu Dabab - Dugong.
W mieście działa dworzec autobusowy i postój taksówek wieloosobowych oraz ma siedzibę Straż Ochrony Wybrzeża." *
Źródło - tutaj.
Miejscowość jest typowo turystyczna, ale jeszcze nie zatłoczona, a tej porze roku jest niezwykle spokojnie. Można odpocząć, pławiąc się w promieniach słońca, z dala od zgiełku w pięknych okolicznościach przyrody. 
A jest co oglądać. Piękne widoki, krystalicznie czysta woda, jedna z piękniejszych w Egipcie rafa koralowa. Można natknąć się na żółwie, co świadczy o czystości wody. 


















Piękną, ogromną muszlę, którą znalazł nad brzegiem Morza Czerwonego mój mąż, mogliśmy przywieźć jedynie utrwaloną aparatem fotograficznym. Egipskie prawo nie zezwala na wywożenie z terytorium kraju żadnych fragmentów rafy koralowej.






A to mój cień :)


   
Poniżej piękny ogród hotelowy. Przyjemnie jest w środku zimy oprzeć wzrok na obficie kwitnących barwnych kwiatach.

















Wiele osób obawia się wyjazdu do Egiptu. Zanim zdecydujemy się w podróż do jakiegokolwiek kraju, zajrzyjmy na stronę Ministerstwa Spraw Zagranicznych, które informuje, gdzie można bezpiecznie się udać. Ostrzega też o miejscach, których należy unikać.
To na dziś tyle. 

A czy Wam też udało się zasilić własne akumulatory?

Pozdrawiam serdecznie 😉

Pa, pa 😉



9 komentarzy:

  1. To dobry pomysł i sprawdzony przez mnie. Udało mi się wczesną wiosną w ten sposób załadować akumulatory w Egipcie , Izraelu i Grand Canarii. Fajnie było :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety, nadal nie każdy ma tę możliwość... pensja nauczycieli pozwala mi jedynie na przeżycie od pierwszego do pierwszego bez możliwości odłożenia jakichkolwiek funduszy na takie ekstrawagancje.... a nawet, gdybym wzięła pożyczkę, to i tak charakter pracy nie pozwala mi wyjechać o żadnej innej porze, niż tylko latem - gdy wszystko jest najdroższe...
    Dlatego musi mi wystarczyć ładowanie akumulatorów we własnym domu, przy codziennych czynnościach...

    http://przystanek-klodzko.pl/

    OdpowiedzUsuń
  3. To faktycznie magiczne miejsce, bardzo kusząca propozycja, aby się tam wybrać, w moim stylu, więc wezmę ją pod uwagę przy planowaniu rodzinnych wypadów. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniałe widoki.
    Ale by się chciało tam teraz być. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Aż mi się cieplej zrobiło jak sobie pooglądałam te słoneczne zdjęcia :) a za oknem niestety, szaro, buro, ponuro ...
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj, piękne widoki :) Dobrze popatrzeć na te słoneczne krajobrazy w pochmurne dni...

    OdpowiedzUsuń
  7. No to naładowałaś akumulatory! Od samego patrzenia na zdjęcia cieplutko się robi! fantastyczne klimaty.Ciekawe jak robótki podróżnicze. Pozdrawiam pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Oh jak tam pięknie:) Bardzo chcę odwiedzić Egipt, szczególnie gdy zachęcasz takimi zdjęciami, a pogoda w Polsce i ten brak słońca tak bardzo doskwiera...Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń