Zalipie - malowana wieś
W Harmonii
września 20, 2017
29 Komentarze
Ostatnio mam szczęście bywać na szlaku architektury drewnianej. Po Lanckoronie (tutaj, tutaj i tutaj) przyszedł czas na Zalipie. To wieś leżąca w województwie małopolskim na północ od Tarnowa. Miejscowość jest jak skansen, ale to żywy skansen, bo w malowanych domach mieszkają ludzie, a sztuka zdobienia zabudowań nie zaginęła. Malowane domy żyją, a sztuka ich zdobienia nie jest sztuką, którą ogląda się jedynie za szybą muzealnych witryn. Niecodzienna tradycja malowania kwiatów na domach, zabudowaniach gospodarskich, budach dla psów czy ogrodzeniach jest kultywowana do dziś. Nie wszystkie domy są malowane (te najnowsze nie są zdobione), jednak i tak podróż przez wieś robi niezapomniane wrażenie. W Zalipiu stoi około 40 malowanych domów.
Zalipie nazywane jest wsią malarek. Misternie wymalowane kwiatowe wzory są wszechobecne. Zalipie to perełka na mapie Małopolski.
Chęć zdobienia domów wzięła się z powodów praktycznych. Na okopconych ścianach malowano kwiaty, by zasłonić ciemne plamy od dymu. Jak zwykle potrzeba znów sprawdziła się jako matka wynalazku. Zwyczaj zdobienia domostw sięga XIX wieku. Kwiaty nie tylko malowano, ale także wyrabiano je z bibuły. Bukiety czy pająki powstawały w rękach ludowych artystek, a rywalizacja pomiędzy gospodyniami rozwinęła sztukę zdobniczą.
Zalipie to rodzinna wieś Felicji Curyłowej - malarki, która kochała wzory ludowe. To ona zapoczątkowała tradycję malowania chat w Zalipiu i rozsławiła to miejsce w świecie.
"Felicja Curyłowa (1904-1974) - wybitna malarka zalipiańska, była jedną z pierwszych uczestniczek dorocznych konkursów „Malowana Chata”. Jej malowana zagroda jeszcze za życia malarki była najczęściej odwiedzana przez turystów. Po jej śmierci zagroda została zakupiona przez „Cepelię” i w 1978 r. przekazana Muzeum Okręgowemu w Tarnowie.
W 1981 r. przeniesiono do tej zagrody z innej części wsi budynek z XIX w."
W 1981 r. przeniesiono do tej zagrody z innej części wsi budynek z XIX w."











