11 mar 2018

# handmade

Przygoda z amigurumi, czyli szydełkowy królik

Raz po raz moim oczom pojawiały się szydełkowe maskotki. To niezwykle urokliwe zabawki, miękkie, w sam raz do przytulania. Kiedy już było wiadomo, że na świecie pojawi się wnusia, wiedziałam, że sięgnę po szydełko i wydziergam amigurumi. 

"Amigurumi japońska sztuka szydełkowania wypychanych zabawek (maskotek), zwykle zwierząt, a często także postaci z anime, filmów, gier lub przedmiotów z ludzkimi cechami (np. oczami). Maskotka zalicza się do amigurumi, gdy jest zdeformowana w sposób nazywany chibi (głowa nieproporcjonalnie duża wobec tułowia, małe kończyny, oczy nieproporcjonalnie duże wobec twarzy). Amigurumi są przeznaczone głównie do kolekcjonowania, rzadko do zabawy dla dzieci. Początek ich popularności przypada na 2003 rok." *
* Źródło - klik

Pierwsze amigurumi nie było jednak dla niej przeznaczone dla naszej Laurki. O zrobienie zabawki poprosiła mnie moja była uczennica, która spodziewa się dzidziusia. Posłała mi nawet wzór królika, który jej się spodobał, ale schemat podany w nieznanym mi języku wykluczył wydzierganie takiej samej zabawki. Uruchomiłam więc swoją wyobraźnię i zrobiłam pierwszą szydełkową maskotkę.

Królik jest dość duży, ma około 40 cm długości. Praca nad taką zabawką to kilkanaście godzin pracy, nie dziwi więc fakt, że ceny ręcznie robionych maskotek są wysokie.








Królik został zrobiony z włóczki Yeans Yarn Art, z której powstały również biała, letnia sukienka w warkocze i zielona raglanowa bluzka.

Parametry włóczki
Skład: 55%bawełny, 45%akryl
Motek: 50 gram,  160 metrów
Próbka 10 na 10 cm to 24 rzędy i 30 oczek
Zlecane druty oraz szydełko  numer 3,5

Włóczka ma szerokie zastosowanie, jest doskonała na dzianiny na każdą porę roku. Połączenie bawełny z akrylem daje wyczuwalną miękkość i jest przyjazna dla najbardziej wrażliwych i wymarzona dla dzieci.
Lekko matowa nić w bardzo wielu pięknych pastelowych kolorach daje wiele możliwości na tworzenie niepowtarzalnych dzianin  i nieograniczoną zabawę kolorami.

Zabawka została wypchana wypełniaczem poliestrowym. Można ją prać w pralce w temperaturze 40° C. Najlepiej włożyć maskotkę do woreczka na pranie. Wtedy mamy pewność, że zabawka nie ulegnie zniszczeniu.





16 komentarzy:

  1. Piękna maskotka, ja jednak nie mam cierpliwości do ich dziergania :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudny królik! Pięknie wykonany:)))
    Właśnie przymierzam się do swojego pierwszego zwierzaka. Moja przyjaciółka poprosiła mnie o jakiegoś dla niej . Jestem na etapie myślenia. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny jak na pierwszy raz:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Prześliczny króliczek, w sam raz do przytulania:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczny króliczek, a może króliczka? Bardzo żałuję, ale tworzenie maskotek nie sprawia mi takiej przyjemności jak robienie dużych obrusów, firan czy chust. Niestety ...

    OdpowiedzUsuń
  6. Króliczek jest prześliczny:) Kiedyś próbowałam zrobić jakąś maskotkę, ale nie wyszło zadowalająco, a szkoda, bo bardzo podobają mi się takie zabawki. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny króliczek! :) Podziwiam talent, bo ja mam dwie lewe ręce do szydełkowania! :) Pozdrawiam, Kasia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Niesamowita praca. Cudowne wykonanie. Coś wspaniałego. Brawo. <3

    OdpowiedzUsuń
  9. ja mam na swoim koncie tylko jednego królika ... potem zapał mi osłabł ... będę więc śledzić twoje poczynania :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudna maskotka i ma odlotowe spodenki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jest przesliczny, nie wiedziałam, że je sie kolekcjonuje. Super taka kolekcja, ja do dzisiaj mam kolekcję maskotek z maszyny:-) i nawet wnukom nie dalam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękny króliś :) Przypomina mi moją zabawkę z dzieciństwa.

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczny, wspaniały i taki radosny. Jeszcze nie robiłam szydełkowych maskotek, zdarzyło mi się zrobić ołówki do rehabilitacji rączek małej dziewczynki. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń