12 wrz 2021

# przepisy

Smaki dzieciństwa

Każdy z nas pamięta z dzieciństwa wiele zdarzeń. Na myśl przywodzą się też zapachy i smaki. Te ostatnie pamiętamy chyba najbardziej.

Zupy pomidorowa, szczawiowa i grzybowa, kluski na parze, kluski ziemniaczane z surowych ziemniaków ze skwarkami i cukrem, makowiec z polewą - zapach tych potraw czuję do dziś.  Niezapomniane są też pieczone w ognisku ziemniaki z masłem i szczyptą soli. W moim rodzinnym domu często gotowano też kapuśniak z ziemniakami, ale za tym daniem nie przepadałam. I oczywiście rosół z kury ze swojskim makaronem.

Kiedy przeprowadziłam się z rodziną do własnego domu, też robiłam makoron. W dużych ilościach. Suszyłam go, przekładałam do papierowych torebek i był jak znalazł. Do zup i do drugich dań (szczególnie z białym serem, cynamonem i cukrem). Potem zaniechałam szykowania domowego makaronu na wiele lat. Dziś powróciłam do korzeni. Mam dostęp do swojskich jajek, więc żal tego nie wykorzystać. A wykonanie ciasta w thermomixie to prościzna😉


Przepis jest prosty. Wystarczy 300 g mąki (ja używam krupczatki), 3 całe jajka i 3 łyżki oleju rzepakowego starannie wyrobić, uformować w kulkę, zawinąć w folię i pozostwawić ciasto na 15 minut, by odpoczęło. Następnie trzeba je rozwałkować na cienki placek i pokroić wg uznania.

Makaron jest miękki, smakuje zupełnie inaczej ten "sklepowy". Warto go robić. Taki ręcznie krojony nie jest idealnie równy, ale to jego urok. Skuszę się chyba jednak na zakup maszynki do krojenia makaronu. Teraz jest tyle ciekawych propozycji, że z pewnością znajdę dla siebie coś odpowiedniego.

Rosół z domowym makaronem wszyscy jedli ze smakiem. Warto było się potrudzić (choć ten trud nie był tak wielki, bo ciasto wyrobiła maszyna😉).


Połowę makaronu wysuszyłam, schowałam do słoika. Będzie na kolejny obiad.

***********************************************************************************************************
Jeszcze kilka słów na temat smaków z mojego dzieciństwa. W moim rodzinnym domu stał w kuchni piękny zielony piec kaflowy, na którym się gotowało. Był w nim również piec chlebowy, gdzie pieczono chleb i wyborne ciasta. Piec zresztą stoi nadal; ostatnio piekły się w nim placki na moje wesele. Kiedy babcia robiła makaron, to zawsze kilka kawałków ciasta układała na gorącej blasze. Z apetytem zajadało się takie lekko przypalone placuszki. Dziś zrobiłam podobne. Upiekłam je na adapterze, którego używam pod garnki nie przeznaczone do kuchenek indukcyjnych. Smakowało jak dawniej. No, może troszkę zbytnio przypiekłam, ale i tak poczułam się jak mała dziewczynka z długimi blond warkoczykami przewiązanymi kokardami 😉. Następnym razem włączę mniejszą moc i będzie idealnie. 

Warto powrócić do przygotowywania dań, które pamiętamy z dzieciństwa. Potrawy te pachną tradycją, kojarzą się z beztroską i są przyprawione miłością.



13 komentarzy:

  1. Tak to są smaki dzieciństwa, mojego też mimo, że jestem starsza.
    Zaciekawił mnie adapter na indukcję. Poczytałam komentarze, dużo niepochlebnych. Co Ty o nim sądzisz?
    Miłej niedzieli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam ten adapter od niespełna roku i spełnia swoją funkcję. Nie trzeba pozbywać się garnków nieprzystosowanych do indukcji. Dłużej jednak utrzymują ciepło, więc trzeba przypilnować potraw, by się nie przypaliły.

      Usuń
  2. Moje babcie też robiły makaron :) Miał smak nie do podrobienia. Tak samo jak gołąbki, kotlety, zrazy czy szarlotka. Co z tego, że to tan sam przepis? Smak jest inny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest, że przepis taki sam, a potrawa smakuje inaczej. 🌼🌻🌞

      Usuń
  3. Nigdy nie zrobiłam samodzielnie makaronu, wiec podziwiam 👏👏👏 a ze smaków dzieciństwa pamietam Prince Polo - dzisiejsze jakoś inaczej smakują. A może to kubki smakowe sie zmieniły 😳

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Price Polo też pamiętam. Kubki smakowe stały się bardziej wymagające? Teraz jest tyle dostępnych nowych smaków, że niby to samo, a smakuje inaczej. 🌼🌻🌞

      Usuń
  4. Smaki dzieciństwa - uwielbiam! Są takie ciasta czy potrawy, które jednoznacznie kojarzą mi się z tamtym czasem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma coś takiego, do czego chętnie wróciliłby🍀☘️🍀☘️

      Usuń
  5. Taki domowy makaron jest smaczny, bardzo go lubię i często go robimy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Z pewnością stanie się to i moją codziennością.

      Usuń
  6. Uwielbiam makaron własnej roboty, dziękuję za przepis <3 Też piekliśmy sobie takie placuszki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że wpis się przydał. PozdrawiamWitam 🍀☘️🍀☘️

      Usuń
  7. O tak pamiętam, jak moja babcia zawsze jak robiła makaron to takie małe skrawki piekła na płycie. Dzięki za ten post. Przypomniałam sobie ten zapach i chętnie przypomnę smak. To był rarytas. I chleb pieczony na patelni z dżemem lub cukrem :)

    OdpowiedzUsuń