9 lis 2014

# handmade

Cieplutki komin

     Jak już wielokrotnie pisałam, uwielbiam kominy. Milutki, wygodny i ciepły dodatek. Wspominałam o  tym tutaj, tutaj, tutaj, tutaj i tutaj. Tym razem pokażę komin z ubiegłego sezonu, mój ulubiony na zimę. Przeglądając garderobę, wydobyłam go już na wierzch, bo według tego wzoru i fasonu będę dziergać kolejne otulacze. Nie pamiętam z jakiej włóczki został zrobiony, wiem jednak, że była to bardzo gruba i miękka nitka, a komin wykonałam na dwunastkach. Szło szybko. Takie projekty to uwielbiam realizować, lubię bowiem szybkie efekty.






Wprawdzie tło piękne, ale jakoś nie tęsknie za tym widokiem. 
Zamieniam się w niedźwiadka i przesypiam do wiosny :)




Pozdrawiam cieplutko i zapraszam ponownie :)

Pa, pa :)



8 komentarzy:

  1. Piękny komin, kolejne na pewno będą równie wspaniałe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję. mam nadzieję, że kolejne kominy będą udane, bo kupiłam świetne włóczki. Pozdrawiam cieplutko

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dziękuję za pochwałę. Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  3. A ja, oglądając zdjęcie, zaczęłam się zastanawiać czy u Ciebie spadł już śnieg :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście śnieg jeszcze nie spadł. Króluje złota polska jesień. Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  4. Uroczy komin, piękna modelka, a sceneria bajkowa, chociaż w pierwszej chwili ten śnieg mnie przeraził. Dobrze,że to zeszłoroczny bo nie mam jeszcze 12 czapek. Pozdrawiam druciarsko!

    OdpowiedzUsuń
  5. Super komin.
    Uwielbiam wszystko co daje ciepło w tym wszelkiego typu okrycia szyi :)

    OdpowiedzUsuń