12 lut 2015

# handmade

Keep calm and work out + niebieska czapa

Dostałam wspaniały prezent od mojej Kochanej Córki. Co takiego? - zapytacie. Otóż - dostałam wpis na bloga :) Ja to mam dobrze :)


Dzień dobry!
Po raz pierwszy wita się z Państwem uśmiechnięta twarz ze zdjęć. Córka zdolnej Mamy, twórczyni „W harmonii”. Kilka dni temu, w sobotę, udało nam się uwiecznić sporą ilość zimowego słońca. Dziś wpis trochę od innej strony. Tej, której nie widać, a pochłania sporą ilość czasu. Parametrami włóczki zajmie się Mama, ponieważ ja potrafię określić jedynie jej kolor. Chociaż ostatnio nabyłam cenną umiejętność sprawdzania rozmiaru drutów.


Jak wyglądają przygotowania do naszych „sesji”?
Kiedy produkt jest gotowy – przychodzi czas na jego prezentację, zanim trafi do pożądanej osoby. Jest szybka akcja. Weekend, dobre światło (najchętniej w postaci naturalnej – słonecznej), szeroki uśmiech i bardzo ważna kwestia, czyli odpowiednia "stylówka". Nie ma znaczenia temperatura zewnętrzna. Zdarzyło nam się robić zdjęcia w grubym swetrze, puchatej czapce i emu przy temperaturze około 20 stopni. Tym razem jest na odwrót. Termometr na zewnątrz pokazuje kilka kresek na minusie, a ja dumnie pozuję w cienkim sweterku, udając, że świetnie się bawię :D Na szczęście rękawiczki pasowały do całości i łapki nie zmarzły.



Jak to robią blogerki?
Ale co? Na przykład, że śnieg wokół nich wygląda jak świeżo nasypany, lekko dmuchnięty przez wiatr. Nam się to niestety nie udało, chociaż i tak mało nadeptałam ;) Nasze cykanie trwa zazwyczaj do 10 minut (żeby zmniejszyć prawdopodobieństwo wystąpienia kataru), zawiera spontaniczne ujęcia oraz zbliżenia na robótkę (potem można przeczytać, że tu mamy „oczko prawe na lewe, lewe na prawe, ścieg taki i taki, a zakończenie na okrągło).



Hmm… Ja się na tym nie znam, ja tu tylko stoję.
Większość zdjęć zawiera takie właśnie moje miny, ale Mama z drugiej strony obiektywu woła „Super! Bardzo ładnie! O, mam!”



Jak to było z tymi rękawiczkami?
To pasują w końcu czy nie? Zakładać? Czy zdejmować? Nieważne. Ważne, że świeżo wydrutowana czapka piękna, stary komin w nowej odsłonie, słońce świeci, muzyka gra :)
Koniec stania jak kołek, zabieram Was na przejażdżkę, chodźcie!


Owy retro rower ma swoją premierę na blogu. Jest stary jak świat (no, na pewno ma więcej lat, niż ja), kilka razy przymierzałyśmy się do jego utylizacji. Pierwszym krokiem było zniesienie go ze strychu do ogrodu. I tak, przy hortensji, wpasował się w krajobraz. I został. I dostał zakaz wyprowadzki. I zostaje z nami. I tyle :)



Uwaga, uśmiech numer 3…


… i numer 4.

Podstawa każdego dobrego, rasowego wpisu, rodem z NYC i Showroomów to BACKSTAGE.
U nas nie jest taki widowiskowy i mam wrażenie, że niewiele różni się od zdjęć właściwych, ale przygotowania trwają prężnie… przez kilkanaście sekund.




Hmm… którą mamy godzinę?


O! Chyba wystarczy jak na pierwszy raz :)



Tak mniej więcej wygląda nasza praca nas wpisem. Najbardziej pracochłonna jest ręczna produkcja czapki/szalika/komina/swetra/i tysiąca innych rzeczy. Nierzadko ostateczny wygląd poprzedzony jest pruciem, zmianą koncepcji, ale zawsze wart efektu finalnego. Potem zdjęcia w wesołej atmosferze, co (mamy nadzieję) widać na obrazkach. Na koniec kilka słów wypocin z cyklu „co ślina na język przyniesie” i publikacja. Czytanie Waszych sympatycznych komentarzy zawsze zachęca do odpisywania na nie. Cieszymy się, że zadajecie pytania i chwalicie projekty. Nie jesteśmy profesjonalistkami, ale Mama tworzy z pasją, a ja chętnie pozuję i zawsze mam ochotę przechwycić ubrania do swojej szafy.
Dziękuję za poświęcone kilka minut, powoli żegnam się, jednocześnie informując, że moje nowe profilowe zebrało na fb milion lajków. Czyli nasze skromne sesje nie są takie złe :D
Ah, jak przystało na robótkowy wpis – nie może zabraknąć wspomnianego wcześniej zbliżenia na świeżo upieczoną czapkę.




Żegnam się serdecznie, do zobaczenia, ahoj!
Kasia



Kolekcja włóczek Tanaro to połączenie wełny z bambusem co sprawia, że dzianiny z nich wykonane są ciepłe i charakteryzują się subtelnym połyskiem. Włóczki Tanaro są idealne dla początkujących dziewiarek. Nadają się na swetry, tuniki, szale, czapki, rękawiczki.
  • 50% Wełna, 30% Akryl, 20% Bambus
  • 50 g || 50 m
  • Druty rozmiar 9 mm (ja użyłam ósemek)
  • Próbka: 10 oczek i 15 rzędów to 10 cm x 10 cm
  • Zalecane pranie ręczne
  • Wyprodukowano we Włoszech *

 * podano za: BIFERNO

Pozdrawiam cieplutko :)

Danuta


16 komentarzy:

  1. Piękna sesja, ciekawy wpis i, jak zwykle, niepowtarzalna czapka. Danusiu, taka córka, która współpracuje z mamą, to skarb. Gorąco pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękujemy. Mój drugi skarb, czyli Marta, sprezentował mi grafikę bloga :) A nie pisałam, że ja to mam dobrze? Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  2. Czapka przeurocza, prześliczna i taka w moim guście :)
    Gratuluję wspaniałej córki, a Kasi lekkości wypowiedzi i tak wspaniałego wpisu!
    Przeurocza sesja zdjęciowa :) Takie posty aż chce się czytać... Gratuluję!
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo serdecznie dziękujemy. Jest nam ogromnie miło. Pozdrawiam cieplutko i zapraszam ponownie :)

      Usuń
  3. Podziwiam pracę mamy i córki. Wspaniały wpis.Świetna czapka, doskonale wyeksponowana. . Super sesja zdjęciowa.Taka współpraca to prawdziwy skarb.
    Serdecznie pozdrawiam mamę i córkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy nas Twoja opinia. Takie słowa są dla nas niezwykle cenne :) Pozdrawiamy cieplutko :)

      Usuń
  4. Masz żywego modela, który chętnie z tobą współpracuje, to szczęście!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak Basiu :) Wszystko się zgadza :)

      Usuń
  5. Gratuluję modelki :) jak widać współpracuje się bardzo miło i przyjemnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pracujemy wtedy, gdy jest dobre światło i dopada nas wena. To musi być koniunkcja. O alternatywie nie ma mowy :)

      Usuń
  6. Super sesja, piękne zdjęcia:) Ja też częśto korzystam z usług córki jako modelki. Grunt, to dobra współpraca:) Piękna czapa, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa.
      Nie ma to, jak dobrze wychowane dziecko :)
      Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  7. Cudowny wpis i fantastyczne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tworzycie swietny tandem, tak na blogu jak i w zyciu, super post, swietne zdjęcia, pozazdrościc córy:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze to nazwałaś - tak to rzeczywiście jest tandem. Dziękujemy za miłe słowa. Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń