30 lis 2016

Kulki miodowe rozgrzewające

Czasem nachodzi mnie nieodparta chęć zjedzenia czegoś słodkiego. 
Czy Wy też tak macie?

Właśnie nadszedł taki moment, a w domu niczego nie było. 
Nie było, bo jestem fasuchem i wszystko spałaszowałabym w tempie rakiety. 
A to skutkuje niechcianymi boczkami.
 I jak wtedy założyć dopasowaną, dzierganą kilkadziesiąt godzin czarną lnianą sukienkę?

Ale czasem trzeba coś pysznego dołożyć do kawki 😊
Proponuję więc miodowe kulki rozgrzewające zrobione wg kuchni pięciu przemian.


"Tradycyjna medycyna chińska zakłada, że spożywanie potraw gotowanych według Pięciu Przemian chroni przed wieloma chorobami (z nowotworami włącznie). W polskim klimacie jedzenie jesiennych, rozgrzewających potraw poprawia odporność. Ponieważ dania są robione z naturalnych składników (zawierają niewiele soli i tłuszczu), są lepiej przyswajalne przez organizm. Jednak brak tych dodatków może początkowo sprawić, że smak dań będzie dla nas trudny do zaakceptowania. – Ale już po kilku dniach go docenimy. Poczujemy, że pieczona dynia smakuje dynią, a nie solą. A w pietruszkowym pesto wyczujemy aromat przypraw – zachęca Anna Krasucka.
Po kilku tygodniach znacznie poprawi się wygląd skóry, włosów i paznokci. Ponadto, mimo że nie jest to dieta odchudzająca, uda się bez żadnych wyrzeczeń zrzucić kilka kilogramów (bez efektu jo-jo). Panie, które zgłaszały problemy ze strony przewodu pokarmowego (wzdęcia, zaparcia, uczucie pełności), poczują ulgę.
– Poza tym może dojść do obniżenia ciśnienia tętniczego u osób mających problemy z układem krążenia. Natomiast cukrzycy zauważą złagodzenie objawów choroby – dodaje ekspert.
A co najważniejsze, powróci pogoda ducha. Dzięki dużej ilości zdrowych węglowodanów będzie nas rozpierała energia. Wszak już tysiące lat temu Chińczycy wiedzieli, że zdrowie kryje się nie tylko w ciele, ale też w umyśle." *


* Źródło - tutaj







Kulki są proste do zrobienia, nie wymagają wiele czasu. 

Produkty na nie najczęściej są w domu pod ręką.


Przepis na ciasteczka podaję za książką Anny Ciesielskiej "Filozofia zdrowia". 
Jest to lektura, do której dość często zaglądam i polecam. 
1. 60 dag miodu (najlepiej rzepakowy) roztopić w rondelku na małym ogniu;
2. 50 dag płatków owsianych górskich wysypać na blachę i włożyć do średnio nagrzanego piekarnika;
3. suszyć (ok. 15 - 20 min) często mieszając tak, aby stały się chrupiące, ale nie przypaliły się;
4. do rondla 2 - litrowego wsypać: 8 - 9 łyżeczek ciemnego kakao; dodać stale mieszając, roztopiony miód, 1/3 łyżeczki cynamonu; 1/4 łyżeczki imbiru;
5. gotować 1 - 2 minuty, zdjąć z ognia i wsypać wyprażone płatki;
6. mieszać tak długo aż cały miód osiądzie na nich;
7. przekładamy masę na 2 płytkie talerze;
8. po ostygnięciu po ostygnięciu, jeszcze letnią masę formujemy w kulki o średnicy ok. 2 cm. 
Kulki są łagodne dla żołądka i jelit. 
W pełni zastępują słodycze zarówno dzieciom, jak i dorosłym.

Dodam jeszcze, że w kuchni pięciu przemian 
istotna jest kolejność dodawania produktów (smaków).

Pozdrawiam cieplutko :)
Pa, pa 😉





10 komentarzy:

  1. Chyba się skuszę i wydrukuję przepisik:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Domowe sezamki również warte polecenia :)Link z odnosnika niestety nie działa :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyglądają obłędnie 😀

    OdpowiedzUsuń
  4. Pyszności aż muszę spróbować. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale podsunęłaś mi pomysł, idealne na przekąskę <3!

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam takie różne chrupanki. Te Twoje też mi będą smakować. Dzięi za przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Do jasnej ... Jak to niesamowicie wygląda :D Muszę to zrobić na święta!!! :P

    OdpowiedzUsuń