2 kwi 2022

Patronat medialny, czyli książka dla dziewiarek

kwietnia 02, 2022 4 Komentarze

Po raz kolejny miałam przyjemność objąć patronat medialny nad wydaniem książki. Tym razem jest to poradnik „Druty do a do z. Ilustrowany podręcznik dla początkujących i zaawansowanych”. Książka doczekała się już trzeciego wydania, bo jest bardzo popularna i szybko znika z półek. Jest pracą zbiorową, więc zawiera w sobie doświadczenie wielu kreatywnych osób.

Źródło zdjęcia - tutaj


Jest to samouczek zarówno dla tych, którzy rozpoczynają przygodę z drutami, jak i dla bardziej wprawionych. Książka ta poprowadzi krok po kroku każdą dziergającą osobę do mistrzostwa.

Pozycja zawiera 140 bogato ilustrowanych stron ze szczegółowymi opisami. Dzięki zdjęciom i czytelnym schematom osoby początkujące mają szansę na opanowanie sztuki dziergania na drutach, a te zaawansowane wzbogacą swój warsztat.



W poradniku zawarte są informacje o rodzajach włóczek i o technikach dziergania na drutach (nabieranie oczek, podstawowe ściegi, zakończanie robótki, łączenie nitek, wyrabianie dziurek, sposoby naprawiania błędów, dzierganie z użyciem rzędów skróconych i wiele innych przydatnych sposobów dziewiarskich).





Dzięki książce będzie można nauczyć się robienia dzianin w stylu irlandzkim, żakardów, intarsji, ażurów, pracy w okrążeniach i wielu innych technik.

Warto zakupić tę książkę. Taki poradnik bardzo się przydaje. 

Książka może być nie tylko inspiracją do wydziergania oryginalnych dzianin, ale też będzie wspaniałym prezentem na imieniny, urodziny, pod choinkę...

Poprzedni patronat medialny pełniłam nad książką Trench Nicki "Ubranka dla dzieci na szydełku".






31 mar 2022

Niezapomniany dzień w SPA

marca 31, 2022 6 Komentarze

Choć raz w miesiącu trzeba zafundować sobie Dzień Kobiet. Warto zapomnieć wtedy o natłoku obowiązków, z którymi zmagamy się zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym i skoncentrować się wyłącznie na tym, by zrobić dla siebie coś miłego. Odpowiednia atmosfera, wyśmienite jedzenie, ulubiona muzyka i drobne przyjemności – to one skutecznie poprawią nastrój i sprawią, że naładujemy akumulatory tak potrzebną nam pozytywną energią. Bardzo dobrym pomysłem będzie pozwolenie sobie na drobną ucieczkę od rzeczywistości i wybranie się do SPA. Oto kilka pomysłów, które są godne uwagi!


W kobiecej przyjaźni tkwi siła, czyli damski wyjazd do SPA

Czy istnieje lepszy sposób na celebrowanie Dnia Kobiet niż robienie tego w gronie tych, które są dla nas szczególnie ważne i to w luksusowym ośrodku? Zabierzmy ze sobą siostrę, kuzynkę lub przyjaciółki i ruszajmy w drogę. To znakomita okazja do tego, by spędzić ze sobą sporo czasu, nadrobić zaległości oraz zacieśnić więzi. Zatrzymując się w obiekcie położonym w malowniczej lokalizacji można będzie cieszyć się bliskością natury, oddając długim spacerom czy porannemu joggingowi w pięknym otoczeniu przyrody. Dodatkowa zaleta? Wspólne fotografie na tle zapierających dech w piersiach widoków! Po tak miłym rozpoczęciu dnia przyjdzie pora na wyśmienite śniadanie, które stanie się okazją do pogawędki przy kawie i poznawania nowych smaków.

Następnie zaś, w damskim gronie będzie można zadbać zarówno o swoje ciało, jak i o ducha. Wszystko dzięki licznym zabiegom pielęgnacyjnym i upiększającym. Masaże, maseczki nakładane na twarz, aromaterapia, a do tego manicure i pedicure brzmią jak sprawdzona recepta na zrelaksowanie się w najlepszym możliwym towarzystwie. Warto podkreślić, że oferta jest niezwykle zróżnicowana, a co za tym idzie, dostosowana do oczekiwań pań o wielu typach cery. Można wybierać zarówno spośród gotowych pakietów obejmujących poszczególne usługi jak i zdecydować się na stworzenie swojego własnego. Dzięki temu, że większość hoteli ze SPA posiada pokoje i apartamenty dostosowane do różnej liczby gości, wszystkie panie będą mogły wybrać opcję zakwaterowania najlepiej dopasowaną do swoich preferencji. Taki Dzień Kobiet zaowocuje doskonałym humorem, promiennym wyglądem oraz poczuciem odprężenia i z pewnością na długo zapadnie w pamięć!

Romantyczna wyprawa z ukochanym znakomitym pomysłem na spędzenie czasu

Święto przedstawicielek płci pięknej można spędzić w SPA także w towarzystwie swojej drugiej połówki. To wspaniała szansa na to, by pozwolić sobie na romantyczną podróż, która pozwoli cieszyć się tym, co najważniejsze – wzajemną bliskością. Mężczyzna może zadbać o element zaskoczenia i wykupić taki pobyt w ramach niespodzianki. Pełen ekscytacji i zaskoczenia uśmiech na twarzy ukochanej gwarantowany! Warto wykorzystać ten czas tylko dla dwojga na wypoczynek i czerpanie przyjemności z licznych atrakcji zapewnianych przez obiekt. Pływanie w basenie, a może regenerowanie sił w jacuzzi? Możliwych aktywności jest naprawdę sporo, dlatego wszyscy goście będą mogli zaplanować swój pobyt wedle uznania. Niewątpliwie godną uwagi opcją jest przygotowanie kolacji przy świecach, która stanie się okazją do wręczenia podarunku w postaci kwiatów lub innego drobiazgu jaki sprawi, że Dzień Kobiet stanie się jeszcze bardziej wyjątkowy. Taka podróż jest świetną inwestycją, zwłaszcza jeżeli zostanie zorganizowana ze stosownym wyprzedzeniem czasowym. Można będzie wtedy liczyć na atrakcyjne ceny idące w parze z wysoką jakością usług.

Autor artykułu
Publikacja powstała dzięki współpracy z Hotel Bristol w Busku Zdrój - luksusowym hotelem ze strefą SPA i Medical Center.

30 mar 2022

Na wycieczki czas wyruszyć

marca 30, 2022 10 Komentarze

Doczekaliśmy się. Mamy wiosnę. Zima mniej sprzyjała wypadom, choć ja nie zapominałam o dłuższych spacerach kilkukilometrowych - tak 5 - 10 km. To weszło mi już w krew. Bo, jak powiadają, nie ma złej pogody na spacer, jest tylko nieodpowiednie ubranie😉Ale teraz nic, tylko wyruszyć w piękne miejsca, odpocząć, dotlenić się, nabrać sił, złapać pierwsze promienie słońca (witamina D jest potrzebna). Nie ma wymówek, że się nie chce, że fajny film w telewizji, że coś tam jeszcze.

Źródło zdjęcia - tutaj

Cieplejsze dni sprzyjają wypadom weekendowym i nieco dłuższym z przyjaciółmi, z rodziną, a nawet samotnie (tak dla małego resetu). 

Aktywność fizyczna potrzebna jest każdemu. Należy tylko wybrać odpowiednią dla siebie jej formę w zależności od wieku, możliwości fizyczno - motorycznych, psychicznych i finansowych. Ważne jest jest, aby wytrwać w swoim postanowieniu. Najtrudniej jest zacząć. 

Jedni z nas mogą wybrać dyscypliny sportowe takie jak joga, fittnes, czy sporty siłowe. Dla innych odpowiednie będą inne sposoby aktywności nie wymagające konkretnych predyspozycji fizycznych lub specjalnych umiejętności. Należą do nich ćwiczenia fizyczne wykonywane w domu, ale też jazda na rowerze, bieganie, długie codzienne spacery oraz piesze wycieczki.

Aktywności na świeżym powietrzu należą do jednych z najbardziej wskazanych. Polecam. Jak już na początku napisałam, mamy świetny czas, by taką formę aktywności wybrać. Długie codzienne spacery lub piesze wycieczki to niedoceniana forma treningu. A szkoda, bo niesie za sobą wiele korzyści. 

W czasie spaceru nasz organizm dotlenia się. Gdy sięruszamy, nasz oddech jest bardziej intensywny i głębszy, a co za tym idzie do płuc trafia większe stężenie tlenu. Zwiększa się zatem pojemność płuc, poprawia się znacznie wydolność układu oddechowego. Serce, przyspieszając pracę, pompuje więcej krwi. Obniża się ciśnienie krwi. 

Piesze wycieczki (czywiście najlepiej w terenach zielonych) wpływają na poprawienie pamięci i koncentracji, działają uspokajająco i odprężająco. Taki relaks jest potrzebny każdemu z nas.

O szybkim, co najmniej piętnastominutowym marszu, powinny pamiętać osoby stosujące dietę redukcyjną.

Na piesze, krótsze lub dłuższe wyprawy, należy zabrać ze sobą kilka niezbędnych rzeczy. Przydadzą się telefon komórkowy, ewentualnie power bank, butelka wody, czekolada (ja zabieram gorzką z zawartością 70% - 80% kakao), kanapki, ulubiony owoc. W plecaku zawsze mam ze sobą  ratunkowy koc termiczny (tzw. folię życia). Na przechadzkę ok. 10 km zabieram tylko wodę.

Wszystkie te rzeczy trzeba gdzieś zapakować. Możliwości jest wiele. Na dłuższe wędrówki zabierzemy większy plecak, a na krótsze coś małego i lekkiego. Jeśli chodzi o te ostanie, to proponuję coś designerkiego, by było miło i wesoło. Taki damski plecak może być kolorowy, zabawny, miły dla oka. Najlepiej, aby plecaki były wykonane z materiału wododpornego, a takie właśnie są te prezentowane poniżej. Są one z regulowanym sznurkiem, dzięki czemu możemy je dopasować do swojego wzrostu.

Źródło zdjęcia - tutaj







Zachęcam do zajrzenia do sklepu https://stylowapolka.pl/ Tam znaleźć można i fajne plecaczki, jak i inne akcesoria.

Życzę miłych wypadów do parku, do lasu, w góry, nad jezioro. Spacery plażą nad morzem też są godne polecenia.

Dbajcie o siebie.








7 mar 2022

Damski sweter w kolorze petrolowym

marca 07, 2022 8 Komentarze

Kolejny sweter w kolorze petrolowym, tym razem damski, świetnie się nosi.


Sweter został zrobiony z jednej z moich ulubionych włóczek Maxi Soft. To 100% merino. Wełna jest miękka, ciepła i przyjemna w dotyku.

Maxi Soft to delikatna wełna merino extrafine o niebywałej miękkości. Grubsza siostra flagowego gatunku Lana Gatto czyli włóczki Super Soft. Polecamy osobom szczególnie wrażliwym na punkcie "gryzienia" wełny.

6 mar 2022

Ciasto jogurtowo - kokosowe

marca 06, 2022 7 Komentarze

Kiedy dziergam, to nie mam za wiele czasu na wypieki. Jednak z kawą chce się zjeść coś słodkiego. Trzeba więc wybrać prosty przepis. Taki też proponuję. Polecam ciasto jogurtowo - kokosowe to też idealna opcja dla zapracowanych.




Kilka minut i słodka przekąska będzie gotowa. 

Składniki:

⇒ 3 jajka 

⇒ 100 g mąki krupczatki

⇒ 100 g mąki kokosowej

⇒ 80 g oleju słonecznkowego

⇒ 120 g jogurtu naturalnego

⇒ 250 g cukru pudru

⇒ 1 łyżeczka proszku do pieczenia

⇒ 1 łyżka cukru waniliowego

⇒ opcjonalnie - dżem

27 lut 2022

Błękitna czapka z moherem

lutego 27, 2022 10 Komentarze

W tym roku czapki się sypią. Nie mogę skończyć ich robić. A to jeszcze nie koniec. Czapek nigdy dość. 

W tym sezonie powstało wiele klasyków. Najczęściej dziergałam czapki wzorami ściągaczowymi 1/1 lub 2/2. Pasują wszystkim i do wszystkiego.

Czapki nosić trzeba. Kiedyś ich unikałam, że niby źle w nich wyglądam. Z perspektywy czasu widzę, że było to odczucie subiektywne. Trzeba tylko sięgnąć po odpowiedni fason. Głowę powinniśmy chronić. Podczas chłodów i mrozów bez nakrycia głowy nietrudno nabawić się zapalenia zatok lub uszu. Łatwo o przeziębienie. To wszystko osłabia odporność, a covid nie odpuszcza. 

Jedną z ostanich czapek, którą wydziergałam, jest błękitna. Została zrobiona z dwóch rodzajów włóczki: Merino Maxi Soft i Kid Silk na drutach nr 5 ściegiem ściągaczowym 1/1.

Błękitną czapkę pokazywałam już wcześniej. Teraz prezentuje ją modelka.

Parametry włóczek:

1. Maxi Soft to delikatna wełna merino extrafine o niebywałej miękkości. Grubsza siostra flagowego gatunku Lana Gatto czyli włóczki Super Soft. Polecamy osobom szczególnie wrażliwym na punkcie "gryzienia" wełny. Włóczki są idealne na wszelkiego rodzaju swetry, czapki, szale, kominy. Dzięki swojej niezwykłej miękkości i delikatności nadają się również na ubranka dziecięce.

  • 100% Wełna Merino Extrafine
  • 50g || 90m
  • Druty/ szydełko rozmiar 6 mm
  • Próbka: 17 oczek i 21 rzędów to 10 cm x 10 cm
  • Zalecane pranie ręczne
Źródło zdjęcia - tutaj
2. Kid Silk

Włóczka o niesamowitej miękkości i delikatności, nadająca się na chusty, bluzki, swetry, bolerka.

  • Skład: 75% Kidmohair, 25% Jedwab
  • Gramatura: 25 g || 225 m 
  • Druty: rozmiar 3-4 mm
  • Próbka: 18 oczek i 26 rzędów to 10 cm x 10 cm
  • Pielęgnacja: Zalecane pranie ręczne

Źródło zdjęcia - tutaj

Czapka jest mięsista, przyjemna w dotyku i ciepła. Dzięki połączeniu wełny merino, jedwabiu i moheru ma właściwości termoizolacyjne. 





Czapkę zdobi metalowa metka z napisem "W harmonii".




18 lut 2022

Sztuka pisania

lutego 18, 2022 5 Komentarze

Mój dzisiejszy wpis będzie mieć charakter nieco sentymentalny. Sięgnę w nim do czasów dzieciństwa. 

Mając 7 lat zostałam zapisana do szkoły podstawowej. Ileż emocji towarzyszyło temu wydarzeniu, tym bardziej, że nie chodziłam do przedszkola. Mama, tata, babcia i dziadek przeżywali ten moment być może bardziej niż ja sama. 

Pędziłam do szkoły w długich blond warkoczach zawiązanych białymi wstążkami. Do tego oczywiście biały haftowany kołnierzyk przyszyty do granatowego fartuszka. Zostałam wyposażona w tekturowy tornister (takie wtedy były) wypełniony pachnącymi drukarnią książkami, zeszytami, blokiem rysunkowym, papierem kolorowym, nożyczkami, kredkami i drewnianym piórnikiem. W owym piórniku leżały: ołówek, gumka myszka, temperówka i pióro ze stalowką w kolorze srebra, a może złota - nie pamiętam. 


Do niego kałamarz z granatowym atramentem. Pierwsze litery stawiało się bowiem piórem, którego końcówkę maczało się w atramencie. Czasem nabierało się go zbyt dużo i na zeszycie lądował kleks, który suszyło się białą bibułą, albo kredą, ale plama i tak zostawała. 

Źródło zdjęcia - tutaj

Najczęściej palce też pokrywał granatowy atrament😉

Źródło zdjęcia - tutaj

Pisanie takim piórem to była nie lada sztuka. Jeśli za mocno przyciskało się stalówkę, albo nie trzymało pióra właściwie, to kartka papieru dziurawiła się. Trzeba było sobie wyrobić umiejętność właściwego nacisku. To było świetne ćwiczenie grafomotoryczne.

W zamierzchłych czasach pisano gęsim piórem, którego końcówka była odpowiednio zastrugana.

Źródło zdjęcia - tutaj

Źródło grafiki - tutaj


Później na rynku pojawiły się wieczne pióra, co znacznie ułatwiło uczniom życie. Było to wygodne, w zeszycie nie pojawiały się kleksy, a palce nie były wysmarowane.😉

W obecnych czasach najczęściej piszemy, nawet w szkołach, na komputerze. Mam nadzieję, że nowoczesna technologia nie wyprze jednak pisania ręcznego. 

Warto wiedzieć, że pisząc odręcznie angażujemy różne obszary mózgu: te odpowiadające za myślenie i skupienie (musi być większe, by uniknąć skreśleń), zawiadywania wzrokiem, sensomotoryczne. Mózg łatwiej zapamiętuje słowa, rodzi się więcej pomysłów. Ręczne pisanie wpywa też na uspokojenie, następuje rozładowanie gniewu. Mózg koncentruje się na przelaniu myśli na paier, a nie na złości.

Ręczne pisanie jest naturalną metodą przekazywania myśli. Łatwiej wyraża się uczucia, wzrasta poczucie empatii. Podczas ręcznego pisania przyspiesza myślenie, rozwija się kreatywność i wyobraźnia. Ćwiczy się cierpliwość i koncentracja uwagi. 

Odebranie przez odbiorcę ręcznie napisanego tekstu przynosi mu więcej przyjemności niż tego wydrukowanego. 

Sztuką kształtującą ładny charakter pisma jest kaligrafia. Z przyjemnością patrzy się na tak napisany tekst. Taki napisany piórem jest elegancki i unikatowy. 

By podtrzymać sztukę pisania ręcznego i ocalić ją od zappmnienia wymyślono nawet Dzień pisania piórem. Przypada on na 12 lutego. 

Źródło zdjęcia - tutaj

Ręcznie napisany tekst to niewątpliwie część człowieka, który jest jego autorem. Stanowi niezwykłą i niepowtarzalną pamiątkę.

Źródło zdjęcia - tutaj

Czym zatem pisać? Przyborów jest wiele: ołówek, długopis, cienkopis, pióro. To ostatnie przechodzi powoli do lamusa. A szkoda. Pisanie piórem daje najładniejsze efekty - litery są kształtniejsze. Mam w tym względzie doświadczenie. Miałam przyjemność uczyć dzieci stawiania pierwszych liter. Widoczne było to, że pisanie piórem dawało piękne efekty. Litery były naprawdę ładne. Z przyjemnością patrzyło się na dziecięce zeszyty.

Źródło zdjęcia - tutaj

Pióro będzie pięknym i wyjątkowym prezentem dla bliskiej osoby i zachęci ją do ręcznego pisania. Polecam pióro parker. To naprawdę dobra jakość. W moim biurku jest kilka takich i jestem z nich bardzo zadowolona. Dobre stalówki zastosowane w owych piórach będą służyć długie lata.

Dodatkowo pióro można spersonalizować. Taki prezent to wspaniała pamiątka.

Źródło zdjęcia - tutaj

Źródło zdjęcia - tutaj


Źródło zdjęcia - tutaj









3 lut 2022

Jak zrobić szarą męską czapkę?

lutego 03, 2022 3 Komentarze

Luty, zima trwa. Wszyscy są zaopatrzeni w czapki, ale można mieć kolejną. Kto bogatemu zabroni? 😉😉😉

Nie tylko panie lubią zmieniać garderobę. Panowie też mają ochotę na zmiany. I dobrze. Niech się stroją, niech nie zostają za paniami w tyle. A nowa czapka, nowy dodatek potrafią wnieść świeżości do zimowej stylizacji. Niewielka zmiana, a jest inaczej. I to niewielkim kosztem.

Tym razem proponuję szarą czapkę z jednej ulubionych przeze mnie włóczek, czyli Merino Maxi Soft. 


Informacja o włóczce:

Maxi Soft to delikatna wełna merino extrafine o niebywałej miękkości, grubsza siostra falgowego gatunku Lana Gatto czyli włóczki Super Soft. Polecana jest osobom szczególnie wrażliwym na punkcie "gryzienia" wełny.

Włóczka jest idealna na wszelkiego rodzaju swetry, czapki, szale, kominy. Dzięki swojej niezwykłej miękkości i delikatności nadają się również na ubranka dziecięce.

 

  • Skład: 100% wełna Merino Extrafine
  • Gramatura: 50g || 90m
  • Druty/szydełko: rozmiar 6 mm
  • Próbka: 17 oczek i 21 rzędów to 10 cm x 10 cm
  • Pielęgnacja: zalecane pranie ręczne
  • Wyprodukowano we Włoszech
Producent zaleca dzierganie na szóstkach. Ja robiłam na piątkach. Dzięki temu splot jest bardziej ścisły, a czapka cieplejsza i lepiej układa się na głowie. 

Nabrałam 42 oczka, przerobiłam 6 rzędów, po czym z pięciu oczek ściągacza po dodaniu jednego oczka pod skrzyżowanymi oczkami zaczęłam dziergać warkocz. I tak 6 razy warkocz co 8 rzędów. Tutaj nastąpiła redukcja oczek - prawe i lewe razem na prawo. Co 2 rzędy kolejne ujmowanie w ten sposób - 2 oczka  prawe razem na prawo, 1 oczko prawe (powtarzane dookoła obwodu). Powstał jeszcze jeden warkocz, a redukcja oczek co dwa rzędy - czapka jest ładnie zaokrąglona i dobrze leży na głowie.
 
Ostatnie oczka przeciągnęłam na nitce, ściągnęłam i zaszyłam. Łączenie nitek schowane jest pod skrzyżowanymi oczkami warkocza.

Czapkę wydziergałam na okrągło klasycznym ściągaczem 1/1 z warkoczem 3/3 . Zużyłam ok. 1 1/3 motka. Wykończeniem czapki jest metka z napisem "hand made". Takie dodatki do dzianin sprawiają, że prezentują się dużo ładniej, profesjonalniej. Mały drobiazg, a dodaje uroku.


Mam nadzieję, że wkrótce uda się zrobić sesję. Wtedy jeszcze raz pokażę czapkę.

Z włóczki Maxi Soft wydziergałam już kilka dzianin. Oto niektóre z nich.