15 maj 2020

Dla Tadka niejadka i nie tylko

maja 15, 2020 2 Komentarze
Brak apetytu u dziecka spędza sen z powiek niejednemu rodzicowi. W wielu domach mamy (i tatusiowie też czasami 😉)  dwoją się i troją, by ich pociechy jadły. Apetyt u dzieci to niejednokrotnie trudny temat. 
Co zrobićaby dzieciaki chciały z radością zajadać przygotowane posiłki? Co zrobić, by menu malucha było smaczne i zdrowe? Jak przygotować posiłki, by maluchy z ochotą zjadały warzywa? Takie pytania zadaje sobie niejeden rodzic. 
Reklamy podają sposoby na "Tadka Niejadka". Ale czy to dobra metoda? Może warto spróbować czegoś innego?
Posiłek dla dziecka powienien być nie tylko smaczny, ale też apetycznie podany. Maluchy lubią ładnie przygotowane posiłki. Kolorowe dania na talerzyku są dla dzieci atrakcyjne. Dzieciak z chęcią zje przygotowany obrazek, a nie jakąś bezkształtną "pulpę". 


Taka propozycja będzie bardzo dobrym sposobem na podniesienie atrakcyjności posiłków nie tylko dla małych niejadków. To również doskonały sposób dla dzieci, które są tak ruchliwe, że nie mają czasu na jedzenie JWszystko wokół nich jest bardziej interesujące, niż samo jedzenie. Wstają od stołu, zajmują się tysiącem innych rzeczy. 
Kiedy taka sytuacja ma miejsce, proponuję przygotować maluchom posiłki w formie obrazków. To naprawdę nie zajmuje dużo czasu, a nasze starania dzieciak doceni, ładnie zjadając posiłek.
Oto kilka przykładów "obrazkowych" śniadań lub kolacji:
  • serduszka z chleba - do ich wycięcia użyłam foremki do wykrawania ciastek.




  • tulipan z żółtego sera i kabanosa




  • tulipan z pomidora i świeżego ogórka



  • samochodzik z kabanosa i rzodkiewki






  • rabata z tulipanami z żółtego sera, rzodkiewki i szczypiorku





  • wesołe śniadanie do łóżka dla trzech pokoleń - babci, dwóch mam, dwóch córek i jednej wnuczki - biały ser został uformowany w kształcie serduszka z użyciem foremki do jajek sadzonych












I jeszcze obiadowe pyszności:

  • zupa krem z dyni z oczkami, noskiem i ustami z jogurtu


  • żaglówka z devolaya, pieczonych bez tłuszczu ziemniaków i sałaty na falach z pieczonych ziemniaków





Prawda, że proste? Dla malucha taka forma podania posiłku jest bardzo atrakcyjna i zatrzyma każdego słodziaka przy talerzyku.
Jeszcze jedna istotna uwaga. Regularność serwowania pokarmów małych dzieciom jest niezwykle istotna. Posiłków powinno być 5 (śniadanie, II śniadanie, obiad, podwieczorek i kolacja) podawanych o tych samych porach każdego dnia. Nie dajemy dziecku żadnych przekąsek pomiędzy. Żadnych czekoladek, cukierków i Bóg wie czego. Owszem - można podać jakieś słodycze, ale tylko jako dodatek na koniec jakiegoś głównego dania. Bardzo dobrym rozwiązaniem będą też np. bakaliowo - owsiane kulki bez cukru,
To idealne propozycje na podwieczorek nie tylko dla malucha. Osoba dorosła też chętnie sięgnie po takie smakołyki.
Mam nadzieję, że moje propozycje zostaną wykorzystane, a maluchom i ich opiekunom sprawią radość. Z serca polecam wypróbowanie tych prostych sposobów.




1 maj 2020

Wyniki wiosennego konkursu

maja 01, 2020 2 Komentarze
Niedawno ogłosiłam na swoim blogu konkurs. Dziś przyszedł czas na ogłoszenie wyników

Konkurs wygrała osoba, która dała wyczerpującą odpowiedź na zadane pytanie. To pasjonatka przyrody, wielbicielka ogrodów, kochająca zwierzęta.

Zadanie konkursowe polegało na udzieleniu odpowiedzi na następujące pytanie: Jak przygotowujesz swój ogród na nadejście wiosny? Pani Zofia udzieliła bardzo wyczerpującej odpowiedzi, więc zasłużenie została zwyciężczynią.

Źrodło grafiki - tutaj


Brawa dla pani Zofii!

Źrodło grafiki - tutaj


Nagrodą jest zestaw produktów marki Target o łącznej wartości 100 pln oraz jednorazowy kod rabatowy ważny do 15 czerwca 2020 roku (10% rabatu na produkty firmy Target do wykorzystania w sklepie: sklepdlaogrodu.pl)

Dodatkowo osoba ukrywająca się pod peudonimem Margotka wygrywa kod rabatowy na produkty firmy Target (10% rabatu do wykorzystania w sklepie online: sklepdlaogrodu.pl, ważne do 15 czerwca).


Zainteresowane osoby proszę o kontakt e - mailowy.

30 kwi 2020

W kwietniowym ogrodzie

kwietnia 30, 2020 0 Komentarze
Kwiecień. Wiosna w pelni, cała przyroda budzi się do życia. 

"Kwiecień jest czwartym miesiąc w roku, według kalendarza gregoriańskiego, ma 30 dni.
Kwiecień jest wiosennym miesiącem na półkuli północnej, a jesiennym na półkuli południowej.
Kwiecień zawsze zaczyna się w ten sam dzień tygodnia co lipiec, a w latach przestępnych dodatkowo także co styczeń.
Nazwa miesiąca (według Brücknera) pochodzi od kwitnących wtedy kwiatów . Dawniej używane były również nazwy: łżykwiat (lub łudzikwiat), brzezień – od brzozy i dębień." *

* Źródło informacji - tutaj
To pora, kiedy prace ogrodowe idą pełną parą. Sprzyja im coraz dłuższy dzień. W pierwszych dniach kwietnia słońce wschodzi po godz. 6, a zachodzi po 19. Kwitnie wiele roślin, pąki liściowe nabrzmiewają i zamieniają się w liście. Jest coraz ładniej. W tym roku mała ilość deszczu nie sprzyja zieleni, ale miejmy nadzieję, że to się zmieni. 

Kwinąca brzoza mocno pyli, to trudny czas dla alergików. Za to jaki cudowny widok. W ogrodzie mam kilka brzózek i wciąż zachwycam się ich urodą. 



W tym roku, tak jak w poprzednim, próbowałam pozyskać sok z brzozy, ale jakoś niewiele go nakapało. Zastanawiam się nad przyczyną.
Porządkowanie ogrodu nabiera rozpędu. Przyroda, idąc swoim niezmiennym rytmem, raczy nas pięknymi wrażeniami wizualnymi. W moim ogrodzie prace porządkowe rozpoczęte, pierwsze rośliny posadzone. 

Nasadzone jesienią w gruncie i pojemnikach tulipany pięknie się rozwijają i cieszą oko swoją urodą. Niektóre z nich trafiły na stół. 



Ślicznie wyglądają te rosnące pod brzozą.







Rosnące w trawie stokrotki wdzięcznie prężą się w stronę słońca i przywołują uśmiech na mojej twarzy. Kocham stokrotki.


Kwitnący na niebiesko barwinek też cieszy oko. Jak to dobrze, że można spoglądać  na rozwijające się piękne kwiaty. Po monochromatyzmie zimy tęskni się za kolorami.


Listki hortensji są coraz większe. 


Zasiliłam rośliny spejalnym nawozem w nadziei, że i w tym roku tak będą wyglądały.


Na paratetach okiennych i w donicy przed domem królują wdzięczne bratki. Są i miniaturki i te najpopularniejsze.



W pojemnikach zasadziłam już pelargonie - krakowiaki. Niektóre będą miały towarzystwo zielistki.


Róże też biorą się do życia. Przetrwały zimę i wkrótce obsypią się pieknym kwieciem.




Ta roślina też cieszy oko. Zapomniałam, jak się nazywa. Może ktoś mi podpowie?


Posadziłam też truskawki, poziomki, sałatę i pietruszkę. Tę ostatnią też jako sadzonkę. Zasiałam słoneczniki. Jest już spora, nadaje się do ścianania.

Pracy w moim ogrodzie jest jeszcze sporo. Trud jednak się opłaci, kiedy wszystko zacznie kwitnąć. Już nie mogę się doczekać.




22 kwi 2020

Nowa lawendowa poducha

kwietnia 22, 2020 9 Komentarze
Kolejna lawendowa poducha gotowa. Zastanawiam się, czy jest lawendowa, czy fioletowa. Ta wątpliwość zrodziła się w momencie porównania koloru ściany z kolorem poduchy. Farba nazywała się lawenda, a przy nowej dzianinowej poduszce bardziej przypomina mi barwę niebieską. 

Poduchę zrobiłam z włóczki, do której wróciłam po raz kolejny. Mowa o włóczce Hawai, z której już dziergałam poduszki. Świetnie sprawdza się ona na wszelkie wyroby do dekoracji domu typu koszyki, kosze, dywaniki itp.

Ta poducha zasili dekorację lawendowego pokoju, w którym pierwsza poduszka już wcześniej zamieszkała. W planie są 3.




Włóczka jest bardzo przyjemna w dotyku, ale też jednocześnie lekko sztywna, dzięki czemu dekoracyjne dzianiny prezentują się elegancko. Nitka nie rozwarstwia się podczas dziergania, gładko schodzi z drutów. Oczka wychodzą równe.

Parametry włóczki:
- motek: 100g / 130m,
- skład: 60% bawełna, 40% akryl
- zalecane druty 6 - 7

Poduchę wydziergałam na drutach nr 6. Ścieg jest dość ścisły, warkocze świetnie się prezentują. 
Na poduszkę o rozmiarze 45 cm x 45 cm potrzebne były 3 motki. 






W sesji zdjęciowej pomogły malutkie rączki. Tulipany pochodzą z mojego ogrodu.








Trudno było uchwycić rzeczywisty kolor. Dzienne światło też nie pomogło.





Poniżej podaję wybrane linki do wpisów, w których prezentuję poduchy z mojej, dość już bogatej, kolekcji.

⇒ Turkusowa poducha w warkocze
⇒ Zielona poduszka 
⇒ Słonecznie żółta 

⇒ Zielona ozdobna poduszka 
⇒ Lawendowa poducha z warkoczami

17 kwi 2020

Szary, melanżowy szal

kwietnia 17, 2020 3 Komentarze
Kwiecień rozpoczął się słonecznymi, pięknymi dniami, a ja zabrałam się za dzierganie ciepłego szala. Tymczasem po Wielkanocy nadszedł chłód. Nawet śnieg spadł z nieba. Wszak kwiecień to plecień - przeplata trochę zimy, trochę lata.


Na druty wskoczyła wysokiej jakości włóczka Katia Azteka, z której powstał szal. Wydziergałam go w prezencie jako dowód wdzięczności. Otrzyma go osoba, która bardzo mi pomogła.

Parametry włóczki:

⇒ skład: 50% wełny 50% akrylu
⇒ wielkość: 100 gram 180 metrów
⇒ zalecana grubość drutów: 5 - 5,5

Włóczkę charakteryzuje bardzo ciekawa i interesująca kolorystyka. Melanżowa nitka w odcieniach szarym i czarnym w robótce prezentuje się bardzo efektownie.





Do wykonania szala wykorzystałam 3 motki. Zastosowałam 3 rodzaje ściegów: ściągaczowy 2/2, warkoczowy 2/2 i 3/3. W robótki chętnie wplatam warkocze. Są efektowne, a dodatkowo pod skrzyżowaniem oczek łatwo można ukryć łączenie nitek. 




Szal dziergałam na drutach nr 7, a dzięki luźnemu splotowi jest wyjątkowo miękki.

Modelką prezentującą szal zgodziła się zostać brzoza rosnąca w moim ogrodzie 😉











 Brzozy są piekne. Mocno już pylą. To trudny czas dla alergików.











Przypominam o ogłoszonym konkursie z nagrodami. 

Proszę, oto link - Wiosenny konkurs.