Malinowa sesja w miętowym sweterku

      Ten sweterek już pokazywałam na płasko i w innej stylizacji (klik). Dziś inna propozycja. Zapraszam do obejrzenia, jak sweterek prezentuje się na modelce. Dodam, że włóczka (nomade mix o składzie 50 % naturalnej bawełny, 50 % akrylu), z której został on zrobiony, jest warta polecenia. Sweterek nie rozciąga się, nie mechaci, a piorę go w pralce w temperaturze 40 stopni C.


















Malinki były smaczne, ...



... teraz jeszcze trzeba podlać kwiaty.





To dziś tyle. W kolejnych postach będą propozycje z mojej, już jesienno - zimowej, kolekcji.


Miłej niedzieli Wam życzę. 


Pozdrawiam cieplutko i dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)




V Zjazd Twórczo Zakręconych

W dniach 16-19 października 2014 r. w Ustroniu odbędzie się V Ogólnopolski Zjazd Twórczo Zakręconych.
"W ramach zjazdu odbędą się różnego rodzaju warsztaty rękodzieła m.in.: szycie, haft krzyżykowy, haft wstążeczkowy, sutasz, beading, koronka klockowa, haft płaski, filcowanie, robótki na drutach czy wiklina papierowa i wiele innych.
Uczestnicy będą mieli okazję poznać nowe techniki twórcze lub dopracować posiadane już umiejętności, a także zaprezentować swoje prace na towarzyszącej wystawie." *
Źródło: tutaj




można znaleźć szczegółowy harmonogram warsztatów.



Nie wiem jak Wy, ale ja wybieram się do Ustronia. 
To będzie na pewno udana impreza.
Może się tam spotkamy, czego sobie i Wam życzę.



Pozdrawiam cieplutko :)

Życzę udanej i twórczej soboty :)

Pa, pa...




Z białymi mieczykami...

Moje wizyty na targu zawsze kończą się przytaskaniem do domu, oprócz świeżych warzyw, pięknych kwiatów. Tym razem poczesne miejsce w salonie zajęły białe mieczyki. Kwiaty są wysokie, dorodne. Picie kawy w takim towarzystwie to duża przyjemność :) Gladiole (bo to ich drugie imię) wyglądają dostojnie i elegancko. Dzięki nim wnętrze, w którym goszczą, bardzo zyskuje na urodzie, a otaczanie się kwiatami uprzyjemnia mnie i moim najbliższym codzienne życie. 



Zobaczcie sami. Czyż nie są piękne i warte uwagi?








 



 




"Mieczyki, to jedne z najbardziej popularnych i lubianych roślin ozdobnych, należące do rodziny Kosaćcowate. Spośród znanych około 90 gatunków mieczyków, ojczyzną większości jest południowa i centralna Afryka. Można je spotkać w stanie dzikim również na innych kontynentach, np. w Europie, Azji. W Polsce występuje w stanie dzikim mieczyk błotny, dachówkowaty i drobnokwiatowy. W wyniku prac hodowlanych, stworzono wiele atrakcyjnych mieszańców mieczyków a także odmian ogrodowych. Największe uznanie wśród mieszańców ma Gladiolus x hybridus – mieczyk ogrodowy, choć na uwagę zasługuje również Gladiolus x gandavensis- mieczyk gandawski. Gladiole, to rośliny trwałe, wysokość 100-120 cm, o nierozgałęzionej prostej łodydze u nasady zgrubiałej a zakończonej kłosowatym kwiatostanem. Kwiaty przeważnie barwne i duże w ilości 12- 24 na jednym kwiatostanie. Oprócz najbardziej rozpowszechnionych odmian wielokwiatowych można spotkać odmiany miniaturowe, o drobnych, małych kwiatach. Wśród najpopularniejszych odmian możemy wyróżnić m.in. ‘Opal’ (biała); ‘Karmazyn’, ‘Atol’, ‘Beryl’ (czerwone); ‘Chopin’, ‘Kameleon’ (różowe); ‘Talar’, ‘Lambada’ (żółte); ‘Kopernik’ (fioletowa). Mieczyki, są stosowane przede wszystkim na kwiaty cięte, aby zachować jak najdłuższe kwitnienie kwiaty ścinamy w momencie, gdy zacznie się rozwijać pierwszy kwiat. Dzięki temu trwałość kwiatu przedłuży się nawet do 3 tygodni. Mimo, że są doskonałe na kwiat cięty, to przez swoje walory jak i mnogość barw, bardzo często możemy je spotkać w ogrodach, działkach." *
* Źródło: tutaj




Pozdrawiam cieplutko i wszystkim życzę udanego weekendu. 


Ja sobie jeszcze dziś "podziergam". Sok z malin zrobiony. W domu unosi się przyjemny zapach cudownych owoców. Mam nadzieję, że do jutra skończę któryś z moich rozpoczętych projektów. Szykuję jesienno - zimową kolorową kolekcję. 


Zapraszam do zaglądania :)


Pa, pa...


Pieczone jabłko z żurawiną - deser w 3 minuty

Na drugie śniadanie, deser do obiadu lub podwieczorek proponuję coś łatwego, szybkiego i pysznego. Jest to jabłko pieczone z żurawiną. Czas przygotowania - 3 minuty :)

Potrzebne są jabłka, dżem żurawinowy (najlepiej domowy, bez żelfiksu), cynamon, listek mięty. 

        
Jabłuszka, posypane sproszkowanym cynamonem, wkładamy do piekarnika ustawionego na temperaturę 180 stopni C. Pieczemy tak długo, aż sok z owoców z lekka zacznie wyciekać. Po wyjęciu z piekarnika na każdym jabłuszku układamy łyżeczkę dżemu żurawinowego i dekorujemy świeżą miętą. Mięty używam bardzo często, co zresztą już pewnie zauważyliście :)










Do deseru można dodać lody waniliowe. Palce lizać :)




Pozdrawiam cieplutko, życząc dobrego dnia :) 

Ja zmykam do codziennych obowiązków i, rzecz jasna, do mojej pasji, czyli dziergania.


Będzie mi niezwykle miło, jeśli zostawicie komentarz. 



Pa, pa :)

Włóczka  Country Tweed pilnie poszukiwana

No, i stało się. Utknęłam z robótką. Włóczka skończyła się, brakło mi jej na rękawy. Potrzebuję 4 motki włóczki Country Tweed porcelane nr 291.


Źródło zdjęcia: tutaj.



Czy ktoś może mi ją odsprzedać? Będę wdzięczna. 

Wiadomość proszę pozostawić 
w komentarzu lub przesłać na adres e-mailowy: danab1@o2.pl


Pozdrawiam cieplutko :)

Pa, pa...



P.S. Wczoraj zamieściłam ten post, po czym usunęłam go, bo kupiłam włóczkę w słowackim sklepie (eh, siła Internetu). Wstawiam wpis ponownie, bo na zamówioną włóczkę muszę czekać 2 tygodnie, a chciałabym mieć ją wcześniej. Z góry bardzo dziękuję.

P.S. Już mam włóczkę, z innego źródła :) :) :)

P.S. Kardigan gotów, tzn. trzeba jeszcze zeszyć wszystkie części. Nareszcie będzie można rozpocząć nowy projekt, czyli sukienka w intrygująco ładnej zieleni




Letnie reminiscencje, czyli kwiaty w ogrodzie

       Jak już wiecie, kocham  kwiaty. W tym roku nawałnice skutecznie rozprawiły się z nimi. Mam jednak fotografie z ubiegłego roku i chętnie je pokażę. Było na co popatrzeć. Bajecznie kolorowe kompozycje wypełniały mój ogród i balkon aż do jesiennych przymrozków. 








Więcej zdjęć z ubiegłego roku można znaleźć tutaj. 
Zapraszam :)



     U nas bardzo zimno i deszczowo, więc i bardzo "robótkowo". Kardigan z wielością warkoczy powiększa się w dość dobrym tempie. Włóczka przyjemna w dotyku, dobrze się z niej dzierga. Jeszcze tylko dokończyć drugi przód, dorobić rękawy i kołnierz, a może kaptur oraz starannie wykończyć.





Nitką w kolorze fuksji zaznaczam miejsce, gdzie rozpoczynam robótkę w danym dniu. Lubię wiedzieć, ile zrobiłam.




Warkocze, duuużo warkoczy.



Pozdrawiam cieplutko w ten chłodny dzień. 

Pa, pa...


Piękne Zakopane


Tatry - cud natury. A w dolinie, u podnóża pasma górskiego piękne Zakopane. Konieczność życiowa rzuciła mnie dziś do stolicy polskich Tatr. Jeden tylko mały smuteczek - aparat fotograficzny został w domu w salonie na stole. Pokażę więc zdjęcia z netu przedstawiające to, co przykuwa mój wzrok tylekroć, ilekroć przebywam w tym ukochanym przez górali i turystów mieście. Góry, niezmiennie piękne, zachwycają swoją potęgą, cudownie rześkim powietrzem, dostojnością krajobrazu.

Giewont - patrząc nań, dech zapiera mi w piersiach. Masyw Giewontu rozpoznawalny jest z daleka, wyróżnia się wyraźnie w paśmie Tatr sylwetką śpiącego rycerza.

Źródło: tutaj


Z wypraw do Zakopanego zawsze przywożę pyszne oscypki, bundz i bryndzę. Smak niepowtarzalny... Zanim dojadę do domu, część zapasów znika... w moim brzuszku :)

Źródło: tutaj.



Wyjątkowo piękna architektura Zakopanego 
doskonale wpisuje się w górski krajobraz, podkreślając jego niepowtarzalny urok.



Źródło: tutaj.



Źródło: tutaj.


W krajobrazie Tatr wymalowane są stada owiec, leniwie snujące się po halach. Czasem tylko owczarek podhalański przyspieszy ruch powolnych owieczek...

Źródło: tutaj.

Widok na Nosal przypomniał mi lata, kiedy z córkami odwiedzaliśmy Zakopane zatopione w białym puchu. Jeszcze wtedy próbowałam "szusować" na oślej łączce. Kilka razy nawet zjechałam z połowy Nosala - pomalutku, bo pomalutku, ale zawsze :)

Źródło: tutaj.




Konieczność przyjazdu do Zakopanego wynagrodziła mi słoneczna pogoda
pozwalająca chłonąć piękno i dostojeństwo gór.

Było cudnie. 


No, i oczywiście robótka była ze mną. Kardigan plecie się dużą ilością warkoczy...


Pozdrawiam cieplutko.

Pa,pa...



Uwaga, uwaga - wyniki candy

     W dniu 6 sierpnia 2014 r. ogłosiłam na swoim blogu candy 
z okazji przekroczenia 10 000 wejść. 



      

     Skromna nagroda została ufundowana w podziękowaniu za odwiedziny stałych Obserwatorów i nowych Gości. Serdecznie dziękuję wszystkim osobom biorącym udział w zabawie. Mam przyjemność ogłosić, że w wyniku losowania nagroda powędruje do autorki bloga Renata ZmyslyiPomysly. Gratuluję i poproszę o wiadomość w sprawie nadania przesyłki pod adresem: danab1@o2.pl  :)



Pozdrawiam wszystkich cieplutko i zapraszam do odwiedzania mojego bloga. 

W przyszłości szykuje się kolejne candy :)


Pa, pa...





Witaminowo - sok z buraka

      Lubię oglądać program "Sablewskiej sposób na modę" emitowany przez TVN. Lubię, bo lubię Maję Sablewską. Miałam okazję spotkać się z nią podczas pokazu mody organizowanego przez A&G. Odebrałam ją jako osobę ciepłą, serdeczną i przyjazną. W jednym z programów pani Maja podała przepis na sok z buraka. Wypróbowałam, zasmakowało mi. To bomba witaminowa, więc polecam. 

Jak zrobić taki sok?

Biorę obrane 3 buraki, 2 całe jabłka, kawałek świeżego imbiru i łyżkę siemienia lnianego. Wyciskam sok w sokowirówce. Pycha. Bardzo syty i pyszny napój. Ponieważ mycie sokowirówki nie jest moim ulubionym zajęciem, więc robię podwójną porcję i wkładam w słoiczku do lodówki. Jak znalazł na następny dzień :) Sok podaję, jak większość przekąsek i deserów, z listkiem świeżej mięty wyhodowanej w skrzyni na balkonie. Wygląda ładnie i apetycznie. 










Moi mili, przypominam o trwającym na moim blogu candy 
i zapraszam do wspólnej zabawy :)


Pozdrawiam cieplutko i mam nadzieję, że znów tu zaglądniecie.

Udanej niedzieli :)


Pa, pa...


Obserwatorzy

Moja lista blogów